X


Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!». A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?». Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?»

    Mt 8, 23-27

Komentarz

Pytanie, które pada w ostatnim zdaniu dzisiejszej Ewangelii, nie jest tylko pytaniem człowieka przeciwnego Jezusowi. Dla osób, które obserwowały uciszenie przez Niego burzy, to było coś wykraczającego poza ludzkie pojmowanie. A wiara w Jezusa była czymś, co być może dopiero miało się w nich zrodzić. W innym położeniu byli apostołowie, którzy otworzyli serca na Jezusa, zanim wsiedli do łodzi. Oni potrzebowali Jego reakcji, bo bez niej czuli lęk i trwogę. Dwie ludzkie postawy, które pokazują, iż gwałtowność, porywczość, agresja nie są środowiskiem, w którym chce żyć człowiek. Serce ludzkie potrzebuje ciszy i pokoju. Jezus jest Tym, który czyni pokój. Modlitwa o pokój jest dzisiaj dla nas palącym zadaniem. Czy prosimy, tak jak apostołowie, by ustała burza? .


komentarz: Judyta Syrek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Nastała głęboka cisza

         Sen Chrystusa jest znakiem tajemnicy. Uczniowie znajdujący się w łódce przedstawiają dusze, które przepływają przez życie tego świata na drzewie krzyża. Ponadto łódź jest symbolem Kościoła. Tak, naprawdę… serce każdego wiernego jest łodzią płynącą po morzu. Nie może zatonąć, jeśli duch podtrzymuje dobre myśli. Znieważono cię – to wiatr cię smaga. Rozgniewałeś się – to wzbierają wody. Pojawia się pokusa – to wieje wiatr. Twoja dusza się trwoży - to fale wzbieraj…Obudź Chrystusa, niech do ciebie przemawia. Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne? Kim On jest? Morze jest Jego własnością: bo On sam je uczynił; Wszystko przez Niego się stało (Ps 95,5; J 1,3). Naśladuj więc wichry i morze: poddaj się Stwórcy. Na głos Chrystusa łagodnieje morze, a ty pozostajesz głuchy? Morze się poddaje, wiatr się ucisza, a ty dalej wiejesz? Co chcemy przez to powiedzieć? Mówić, być niespokojnym, rozmyślać o zemście: czy nie jest jak wiejący wiatr, który nie chce ustąpić przed słowem Chrystusa? Kiedy twoje serce się trwoży, nie pozwól się ogarnąć falom. Jeśli jednak wiatr cię przewraca – bo jesteśmy tylko ludźmi – i wzbudza złe emocje w naszych sercach, nie traćmy nadziei. Obudźmy Chrystusa, aby kontynuować naszą podróż po spokojnym morzu.

Kazanie 63; PL 38, 424
Św. Augustyn (354 - 430)



Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

    J 19, 34


         Dlaczego Kościół św. tak bardzo stara się o rozszerzenie nabożeństwa do Serca Jezusowego ? Gdyż jest ono dobrym a zarazem łatwym środkiem do świętości życia.

         Ono przede wszystkim wprowadza na drogę świętości. Pokazuje ci Serce, które z powodu grzechu smutne było aż do śmierci, a w ten sposób odstrasza cię od grzechu, tej zasadniczej przeszkody świętości. Ono pokazuje ci Serce, które ofiarowało się z miłości i zapala cię do podobnych ofiar, bez których nie można kroczyć ścieżką świętości. Wskazuje ci Serce, które biło jedynie dla ciebie, zmusza więc do tego, byś i ty oddał się całkowicie Chrystusowi przez prawdziwą świętość. Jakże więc głęboko uzasadnione to wezwanie: Serce Jezusa, źródło życia i świętości !

         Nabożeństwo do Serca Jezusowego jest dla ciebie także wzorem chrześcijańskiej świętości. Albowiem Serce Jezusa żyło w ustawicznym zjednoczeniu z Bogiem - w nieznużonej gorliwości o chwałę Bożą - w delikatnej miłości względem dzieci ludzkości - tkwiło w fundamencie wszelkiej świętości, w pokorze - i pociągnęło wszystkich do siebie swoją nieprzezwyciężoną cichością. Słowem, jest ono przedziwnym odzwierciedleniem świętości.

         Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa zapala do świętości. Apostołka Serca Jezusowego, św. Małgorzata Maria Alacoque, zwykła była mawiać: Nic tak nie wznosi duszy do świętości, jak nabożeństwo do Serca Jezusowego. Spojrzyj tylko na wszystkich mężów ducha, na wybitniejsze postacie niewieście, na wszystkich świętych ostatnich stuleci, a przekonasz się, że wszyscy oni byli szczególniejszymi czcicielami Serca Jezusowego. Wszyscy bez wyjątku ! I ze skutku wyciągaj wniosek o przyczynie.

         Jeżeli więc myślisz poważnie o dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości, w takim razie bez nabożeństwa do Serca Jezusowego nie możesz siej obejść.

         Polecaj się także Bogurodzicy. Nazywamy ją matką Najświętszego Serca Jezusowego, gdyż uformowało się ono z jej krwi najczystszej, ona pierwsza je umiłowała, ona kochała je najgoręcej, ona też najbardziej upodobniła się do niego. Proś ją o prawdziwe i praktyczne nabożeństwo do tego Bożego Serca. Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia (Iz 12, 3).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.