Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi». Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Do setnika zaś Jezus rzekł: «Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś». I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: «On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby».
Komentarz
Jezus uzdrawia: syna setnika z Kafarnaum, teściową Piotra, opętanych. Chrystus dostrzega nas z naszymi słabościami i chorobami, chce nam pomóc. Kiedyś, jeszcze przed seminarium, byłem na rekolekcjach w Taizé. Miałem wtedy nogę w gipsie. Upał, masywny polski gips z lat 90. i spotkanie z bratem Rogerem, założycielem tamtejszej wspólnoty. Można było wówczas podejść do indywidualnego błogosławieństwa. Tego dnia nie miałem już sił, by o kulach wejść w tłum oczekujących. Wtedy brat Roger podniósł nagle wzrok znad kłębiących się koło niego ludzi. Dostrzegł mnie, stojącego samotnie z tą zagipsowaną nogą. Przeprosił stojących przy nim, podszedł do mnie, pobłogosławił i wrócił. Jezus troszczy się o tych, którzy się źle mają. Czasem posługuje się przy tym innymi ludźmi. Czasem chce również posłużyć się tobą i mną.
komentarz: Ks. Marek Porwolik
Pokaż rozważanie
Ukryj







