X
 

Gdy wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

    Łk 9, 43-45

Komentarz

Nie lubimy słuchać o cierpieniu i śmierci. Chociaż szukamy okazji i osób, którym moglibyśmy o nich opowiedzieć. Odsuwamy to wszystko od siebie. Udając, że nie słyszymy i nie widzimy. Jednak dźwigając od czasu do czasu głowę znad swoich spraw, zauważamy, że cierpienie i śmierć są treścią niejednej życiowej historii. I pytamy: dlaczego? Nie potrafimy zrozumieć i pojąć towarzyszącego im bólu. Ostatnim słowem nie jest tu bezradność, ale miłość. Ona nie tłumaczy, ale przynosi ulgę. Jezus mówi: czynię to z miłości do Ciebie. Życie moje oddaję w ręce ludzi. Przyjmuję ból i śmierć zadane ręką człowieka. Aby być przy Tobie. „Być”. Oto słowo klucz miłości.


komentarz: ks. Tomasz Koryciorz

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Syn człowieczy chlubi się swoim krzyżem

        Niektórzy chlubią się ze swojej wiedzy, ale apostoł Paweł znajduje największe poznanie w krzyżu. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego (1Kor 2,2). Czy krzyż nie jest dopełnieniem wszelkiego prawa i wszelką sztuką dobrego życia? Tym, którzy chlubią się swoją mocą, Paweł odpowiada, że z krzyża czerpie niezrównaną moc: Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia (1Kor 1,18). Chlubicie się z nabytej wolności? To z krzyża Paweł czerpie swoją: Dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu (Rz 6,6). Jeszcze inne osoby chlubią się z przynależności do jakiejś znakomitej grupy, ale my, przez krzyż Chrystusa, jesteśmy zaproszeni na zgromadzenie niebios. Pojednać wszystko z sobą: przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża (Kol 1,20) Niektórzy wreszcie chlubią się z symboli tryumfu, przyznanym zwycięzcom; krzyż jest tryumfalnym sztandarem zwycięstwa Chrystusa nad demonami: Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił [je] na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie (Kol 2,15)... Z czego apostoł Paweł pragnie się chlubić przede wszystkim? Z tego, co może zjednoczyć go z Chrystusem; to, czego pragnie, to być z Chrystusem.

Komentarz do listu do Galatów, rozd. 6
Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274)



Królowo Proroków, módl się za nami !


         Ustawicznym tematem proroków była Niepokalana nasza Matka. Wokół niej obracały się ich przepowiednie. Wszyscy oni, ci święci jasnowidzący: Eliasz i Elizeusz, czterej wielcy prorocy Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel i Daniel, potem dwunastu mniejszych Ozeasz, Joel, Amos, Abdiasz, Jonasz, Micheasz, Nahum, Habakuk, Sofoniasz, Aggeusz, Zachariasz i Malachiasz, następnie Mojżesz, Dawid i szczyt a zarazem zakończenie proroctwa św. Jan Chrzciciel - ci wszyscy budzili tęsknotę za zrodzić się mającym z dziewicy Mesjaszem. Lud zaś cały błagał łącznie z nimi: Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją ! Niechaj się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela ! (Iz 45, 8). Tą świętą ziemią była Maryja !

         A zresztą Tego, którego prorocy tylko przepowiadali i przeczuwali, Maryja oglądała, nosiła w swym łonie i na rękach, karmiła, wychowywała i złożyła w ofierze - Jezusa, Odkupiciela świata !

         Prorokom przypadła w udziale znaczna miara cierpień i prześladowań. Tak dalece, że św. Szczepan czyni Żydom zarzut: Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie ? (Dz 7, 52). Maryja musiała więcej wycierpieć. Ona musiała wyczerpać aż do dna całą gorycz tego proroctwa: Oto Ten - Chrystus - przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie (Łk 2, 34.35).

         Maryja utęsknieniem proroków; Maryja treścią ich proroctw; Maryja dzieli los proroków - to naprawdę ich Królowa !

         Niech cię zachęci ta okoliczność, iż sam Bóg przez ciąg wieków polecił prorokom coraz dokładniej przedstawiać postać naszej Niepokalanej Pani, byś z coraz większą czcią rozważał niezrównaną postać Królowej Proroków.

         Niech cię też nie odstraszają trudności, lecz przeciwnie przyjmij je cierpliwie i stań przy boku Maryi, by z nią razem doświadczyć na sobie tego, co tak szczególnie podkreśla Apostoł: Przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego (Dz 14, 22).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.