X
 

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”. Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”. Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”. Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”. Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”. Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”. Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”. „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”». Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

    Łk 19, 11-28

Komentarz

To zdanie brzmi jak jakaś zasada brutalnego kapitalizmu, preferującego bogatych, a wyzyskującego biednych. W innym zaś miejscu Jezus przestrzega przed bogactwem, mówiąc, że trudno bogatemu wejść do królestwa niebieskiego, co sugeruje jakby promocję socjalizmu. Jednak Ewangelia znajduje się ponad wszelkimi systemami społeczno-politycznymi, które zawsze mają charakter ograniczony i nigdy same z siebie nie przyniosą człowiekowi zbawienia. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus zachęca do rozwijania zdolności życiowych, sprawności, uzdolnień. Przestrzega też przed ich marnowaniem. Pomnażanie darów otrzymanych od Boga i wykorzystanie ich zgodnie z Jego wolą stanowią chrześcijański wkład w życie społeczno-polityczne.


komentarz: ks. Antoni Bartoszek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



        Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł. To dzieło zbawienia dokonało się przez cierpienie i śmierć krzyżową. Znosząc trud pracy w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym za nas, człowiek współpracuje w pewien sposób z Synem Bożym w odkupieniu ludzkości. Okazuje się prawdziwym uczniem Jezusa, kiedy na każdy dzień bierze krzyż w działalności, do której został powołany. Chrystus, ponosząc śmierć za wszystkich nas grzeszników, uczy nas swoim przykładem, że trzeba także nieść krzyż, który ciało i świat nakłada na ramiona tym którzy dążą do pokoju i sprawiedliwości. W tym samym czasie jednak Chrystus przez swoje zmartwychwstanie ustanowiony Panem, któremu dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi, już działa w sercach ludzi mocą Ducha swojego, ... oczyszczając i umacniając te szlachetne pragnienia, dzięki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie życia ludzkiego bardziej ludzkim i o poddanie całej ziemi temu celowi (Sobór Watykański II, GS 38). W pracy ludzkiej chrześcijanin odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż. W tej samej pracy; dzięki światłu, jakie przenika w nas ze zmartwychwstania Chrystusa, znajdujemy zawsze przebłysk nowego życia, nowego dobra, jakby zapowiedź nowego nieba i nowej ziemi (Ap 21, 1) — które właśnie poprzez trud pracy staje się udziałem człowieka i świata.

Encyklika „Laborem exercens”, 27
Św. Jan Paweł II (1920-2005)



To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił.

    Mt 13, 34


         Zastanów się nad przypowieścią o ziarnku gorczycznym i zastosuj ją do siebie. Mówi ci ona, że z malutkiego może stać się wielkie. Także w królestwie łaski. Tu również nie stajemy się za jednym zamachem ani świętymi, ani też złymi. Wyciągnij stąd praktyczną naukę: baczność na drobniejsze upadki !

         Jakże to bowiem opiewa zdanie Mędrca ? Kto ma za nic małe rzeczy, wnet podupadnie (Syr 19, 1). Jakże to mówi sam Zbawiciel: Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie (Łk 16, 10). Ty zaś mówisz nieraz, jeśli nie słowem, to postępowaniem: Ach, to lub owo to przecież drobnostki ! Przecież to tylko małe kłamstwo ! To nic takiego, dopiero grzech powszedni !

         Nie zapominaj przysłowia, opartego na doświadczeniu: Nikt przez jedną noc nie staje się diabłem ! Kto zeszedł z drogi dobrej i puścił się na łajdactwo, zawsze dochodził do tego powoli. Zaczynało się od drobnych niewierności, od jakiejś miłostki, od małego nieumiarkowania, od drobnych błędów. Potem nie zwracało się na nie uwagi, stawały się nałogiem i z drobiazgów zrodził się grzech, z grzechu namiętność, a z namiętności nałogowy występek, a wtedy prawie już nie ma furtki do odwrotu, wtedy mówi się: Już się tego wyzbyć nie potrafię !

         A zatem czuwaj ! Nie przytępiaj częstymi niewiernościami i uchybieniami sumienia, nie obniżaj szlachetnych wzlotów. Niech zawsze przyświeca ci zasada: Zapobiegaj w początkach ! Za późno będzie stosować lekarstwo, gdy choroba przez długie zwlekanie zakorzeniła się głęboko w organizmie !


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.