X
 

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Albo:

Ewangelia (J 19, 25-27)

Oto Matka twoja

Słowa Ewangelii według świętego Jana Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Albo:

Ewangelia (Łk 1, 26-38)

Maryja pocznie i porodzi Syna

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swojej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł.

    J 2, 1-11

Komentarz

Wielu z nas jest po kwarantannie, dzisiaj mamy Dzień Dziecka, a kilka dni temu obchodziliśmy Dzień Matki. Niewiarygodne, jak Biblia potrafi trafić w nasz czas i jak nic innego rzucić światło na wiele spraw. Samotność, która mogła ostatnio wielu osobom doskwierać, czasami się przydaje, ale na dłuższą metę nie ma w niej nic dobrego. Jezus o tym wie i nie pozwala swojej Matce pozostać bez opieki. A może to uczeń, jak dziecko, potrzebował silnej Maryi, mamy, aby dalej z tym wszystkim sobie poradzić. Wola Jezusa tej adopcji pod krzyżem przypomina mi, aby troszczyć się o najbliższych, szczególnie w tych trudnych chwilach. Jeśli pragniemy wybrnąć z jakiegoś marazmu, wystarczy się rozglądnąć i przygarnąć kogoś będącego w potrzebie.


komentarz: Paweł Lis

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Maryjo, moje serce bije dla Ciebie

        Często porównuje się Najświętszą Pannę do matki, ale ona jest jeszcze lepsza niż najlepsza z matek: jest tak dobra, że zawsze nas traktuje z miłością. Serce tej dobrej matki jest miłością i miłosierdziem; jej pragnieniem jest, byśmy byli szczęśliwi. Wystarczy jedynie zwrócić się w jej stronę, żeby zostać wysłuchanym... Chociaż jesteśmy grzesznikami, święta Dziewica jest pełna czułości i współczucia dla nas. Czy dziecko, przez które matka wylała najwięcej łez, nie staje się najdroższe jej sercu? Czy matka nie biegnie zawsze w stronę najsłabszego, najbardziej narażonego? Wszyscy święci posiadali wielkie nabożeństwo do Najświętszej Panny; żadna łaska nie przychodzi z nieba, nie przechodząc przez jej dłonie. Nie wchodzi się do domu, nie rozmawiając z odźwiernym! Otóż Najświętsza Panna jest odźwierną nieba! Jak długo trwa świat, tak ona jest na wszystkich frontach. Jest jak matka licznych dzieci. Nieustannie zajęta chodzeniem od jednego do drugiego.

Wybrane myśli Proboszcza z Ars (ⒸEvangelizo.org )
Św. Jan Maria Vianney (1786-1859)



Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła.

    J 3, 21


         Kwestia postawiona przez Piłata: Co to jest prawda ? (J 18, 38), została rozstrzygnięta. A mianowicie wyczerpującą odpowiedź daje Ewangelia ogłoszona przez Tego, który powiada o sobie: Ja jestem prawdą (J 14, 6). Trzeba było zaznajomić jeszcze świat z Ewangelią, w czym pomogło działanie Ducha Świętego. Albowiem drugim niezmiernej wagi zdarzeniem Zielonych Świątek to zapoczątkowanie przepowiadania Ewangelii ! Książę apostołów, Piotr, powstał i nauczał o Jezusie ukrzyżowanym i chwalebnym jego zmartwychwstaniu. Za nim poszli inni apostołowie.

         A czego dokonał Duch Święty przez przepowiadanie Ewangelii ? Wniósł tą drogą światłość w ciemny świat. Padły smugi rozświetlające, czym Bóg a czym człowiek, czym czas a czym wieczność, czym cierpienie i śmierć sama. Jak olbrzymia, rzucająca snopy światła, latarnia morska wskazywała Ewangelia po omacku idącym, szukającym i błąkającym się - sens życia, jego cel i drogę do celu wiodącą; wskazywała im nieśmiertelność duszy, miłość ku ubogim, starcom i chorym; wskazywała godność kobiety i nawet ostatniego niewolnika; wskazywała, czym cnota a czym grzech, i wreszcie padały jej promienie za grób, naświetlając wieczną nagrodę i karę.

         Wyniki już pierwszego wystąpienia z nauką Ewangelii były zdumiewające. Ponad 3000 żądnych zbawienia przyjęło Chrzest św. i pytali się w świętej gorliwości: Cóż mamy czynić, bracia ? (Dz 2, 37).

         Łasce Ducha Świętego zawdzięczamy, że Ewangelia św. dochowała się nam i tobie. On poprzez długi szereg papieży i biskupów zachował ją nieskażoną. Odnoś się więc z wielką czcią do tej księgi nad księgami. Wybierz sobie to dzieło Ducha Świętego na swoją lekturę. Z niego zawsze przemawia ten sam Duch Święty, który je natchnął i ustrzegł. Pamiętaj zawsze, że nauka Ewangelii nie jest słowem ludzkim, ale słowem Boga (1 Tes 2, 13).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.