X
 

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie».

    Mk 9, 38-43. 45. 47-48

Komentarz

Księga Liczb, czwarta spośród pism tworzących Pięcioksiąg, pod względem kompozycji zawiera ciekawe przemieszanie. Tworzą ją liczne przepisy prawne, które zostały wmieszane w opowiadania o wędrówce narodu wybranego od Góry Synaj do Wyżyny Moabu, leżącej po wschodniej stronie Morza Martwego. Ciekawa rzecz, że spośród wybranych w opisie wydarzeń aż pięć to wspomnienia buntów wędrującego ludu przeciw Bogu i Mojżeszowi. I to, co stanowi treść dzisiejszego pierwszego czytania, jest konsekwencją jednego z nich. „Lud zaczął szemrać przeciw Panu, narzekając, że jest mu źle” – zapisał biblijny autor u początku 11 rozdziału. Za ten bunt przychodzi gniew Pana Boga i kara, ale i Boże zlitowanie – po błaganiu Mojżesza.I wtedy również przychodzi postanowienie: „Zwołaj mi siedemdziesięciu mężów… Wezmę z ducha, który jest w tobie, i dam im, i będą razem z tobą dźwigać ciężar ludu” – orzekł Pan.I gdy przyszło spełnienie tego polecenia, a to już dzisiejsze czytanie, nie stawiło się dwóch mężów, Eldad i Medad. Ale i oni otrzymali Bożego ducha, bo byli wybranymi. Komentatorzy podkreślają, że rolą całej siedemdziesiątki dźwigającej z Mojżeszem ciężar ludu było prorokowanie. Na czym ono miało polegać? Ciekawe podpowiedzi dają Księga Rodzaju i Księga Wyjścia. W pierwszej z nich Pan Bóg mówi o Abrahamie do Abimeleka, króla Geraru: „Jest on prorokiem i będzie się modlił za ciebie”. W drugiej, opowiadającej o cudownym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone, mowa jest o siostrze Aarona: „Miriam prorokini wzięła bębenek do ręki, a wszystkie kobiety szły za nią w pląsach i uderzały w bębenki”.A co się stało z Eldadem i Medadem? „Wpadli w obozie w uniesienie prorockie.” Musiało być spektakularne, skoro widzieli je świadkowie i wzbudziło ich poruszenie. Czasownik naba, który znaczy „prorokować”, w jednej z hebrajskich odmian nabiera znaczenia „wpadać w uniesienie”.Potem prorokowanie będzie znaczyło przede wszystkim ogłaszanie woli Pana Boga. Dziś mamy do czynienia z jego pierwotną formą wyrazu. Było nią wielbienie Pana Boga, a co do istoty – modlitewne wsparcie. Mojżesz dźwigał ciężar prowadzenia swego ludu z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej. To domagało się wsparcia, a tym u fundamentu jest wsparcie modlitewne.Gdy dziś mówimy o modlitwie wstawienniczej, warto wracać do dzisiejszego czytania. Modlitwa ma moc. „Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” – mówi Pan Jezus w czytanym dziś fragmencie Ewangelii. .


komentarz: ks. Tomasz Jaklewicz

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


“Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

        Dawaj dobra tego świata i otrzymuj dobra wieczne. Dawaj ziemię i otrzymuj niebo. Ale komu dawać?… Słuchaj, co mówi ci Pismo, jak pożyczać samemu Bogu: Pożycza [samemu] Panu – kto dla biednych życzliwy (Prz 19,17). Bóg nie potrzebuje cię w ten sposób, ale na pewno inny człowiek tak. Co dajesz jednemu, inny otrzymuje. Gdyż biedny nie ma ci jak oddać. Chciałby, ale nie ma nic. Jedyną możliwością jest dobrowolna intencja modlitwy za ciebie. Kiedy jednak ubogi modli się za ciebie, to tak jakby mówił Bogu: “Panie, otrzymałem dar, bądź moim poręczycielem. Dlatego, jeśli ubogi, z którym masz sprawę, nie ma jak ci zwrócić, masz pewną gwarancję, gdyż Bóg mówi ci: “Nie wahaj się dać, ja za to odpowiadam… To ja dałem, ja otrzymuję, mnie to ofiarowujesz. Czy wierzysz, że Bóg mówi ci: Ja to otrzymuję, mnie to dajesz? Tak, z pewnością jeśli Chrystus jest Bogiem, a co do tego nie ma wątpliwości. Ponieważ On powiedział: Byłem głodny, a daliście mi jeść. A gdy Go zapytali: Kiedy widzieliśmy Cię głodnym? pokazał, że naprawdę jest poręczycielem ubogi, że odpowiada za wszystkie swoje członki… Mówi: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,35n).

Kazanie 3. Wprowadzenie do psalmu 36
Św. Augustyn (354 - 430)



Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta.

    Mt 9, 1


         Kościół św. jest tylko łodzią. Nie jakimś wspaniałym, pysznym okrętem ! Skromny jest on w swoich początkach, skromny w rządach, skromny też w członkach. Skromny jest również w środkach sprawowania swej władzy. Lecz takim też powinien być w myśl swego Boskiego Założyciela. W ten sposób miało być wszystkim widoczne, że Pan sam, mimo wszystkich słabości, łodzią Kościoła kieruje i do portu prowadzi. A bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18).

         Wesel się, iż wolno ci zaliczać się do tego nieprzezwyciężonego Kościoła. Z wdzięczną radością odnów ślubowanie: Nigdy nie chcę być od niego odłączony !

         Nigdy się nie gorsz ludzkimi słabościami i ułomnościami, od których niekiedy nie są wolni członkowie Kościoła, a nawet jego kierownicy. Przecież ty także nie osądzasz niezmierzonego, rozległego i podniosłego oceanu z mułu, brudu i szlamu, które przy odpływie pozostawia na wybrzeżu ! Sam dobrotliwy Zbawca powiedział: Błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi (Mt 11, 6).

         Nigdy i nigdzie nie wyrażaj się źle o Kościele i jego kapłanach. Św. Franciszek z Asyżu zapewniał: Gdybym nawet miał mądrość Salomona, a spotkałbym najnędzniejszych kapłanów na świecie, to mimo tego nie zważałbym na ich grzechy, gdyż w nich oglądam Syna Bożego. Godnie i po rycersku występuj wszędzie śmiało w obronie Kościoła i sług jego. W ten sposób przybijesz kiedyś na łodzi Kościoła do portu Jezusa Chrystusa, niebieskiego Jeruzalem. I przyszedł do swego miasta (Mt 9, 1).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.