Rekolekcje: O co chodzi ?
Chodzi ostatecznie o twoją duszę - na wieki nieśmiertelną. A wieczność jest tak długa, straszliwie długa ! Dodawaj cyfry do cyfr, a nigdy do końca nie dojdziesz; ciągle rozpoczyna się ona na nowo. A ta wieczność duszy to rzeczywistość, choćby niewiadomo ilu twierdziło, że nie ma życia przyszłego, nie ma zmartwychwstania !
Dusza jest nieśmiertelna. Wynika to z jej naturalnej, wrodzonej dążności do życia wiecznego. Przejawia się to w jej dążności do zupełnego szczęścia, którego jednak w tym życiu nigdzie nie można znaleźć. Przebija się to z poczucia bezwzględnej sprawiedliwości, która domaga się nagrody za dobre, a kary za złe czyny, czego znów ziemska sprawiedliwość nie może należycie wymierzyć. Dlatego już w Starym Testamencie zauważa mędrzec: Mylnie rozumując, mówili sobie
- bezbożni - Urodziliśmy się niespodzianie i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było. Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła
(Mdr 2, 1.2.21). Szczyt starotestamentowej wiary w nieśmiertelność znajdziesz w następujących słowach: Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka. A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.
(Mdr 2, 23; 3, 1).
A jakże jasno wyraża się Jezus ! U św. Łukasza (12, 4) powiada on: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. Bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła.
U św. Mateusza (10, 28) jeszcze dobitniej mówi: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą !
Tak więc artykuł wiary: Wierzę w żywot wieczny
jest szaleństwem, urojeniem, ale tylko dla głupców i niedowiarków. Jest urojeniem, które nierzadko opuszcza ich u progu wieczności !
Ty zaś nie zapominaj, że jest możliwa tylko dwojaka wieczność dla twojej duszy: wieczne niebo albo wieczne piekło. Trzeciego wyjścia nie ma dla ciebie ! A zatem ze względu na siebie samego nie chciej zabłysnąć tylko na polu kultury doczesności ! Nie chciej stawiać troski o duszę nieśmiertelną na ostatnim miejscu ! Także sport niech nie będzie na pierwszym planie ! Pewien dzielny młodzieniec pisał: Nie jestem wcale za dzisiejszym sportem z jego gonitwą za rekordami. Najpiękniejszym i najszlachetniejszym na zawsze pozostanie sportem urabianie własnego ja...
Ten rozumiał czym jego nieśmiertelna dusza. Idź w jego ślady. Niech decydującą wytyczną życia twego będzie: Cóż mi to pomoże do wieczności ?
A druga: Nie bierzcie wzoru z tego świata !
(Rz 12, 2).
Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.