X
 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

    Mt 5, 43-48

Komentarz

Warto się zastanowić, kto jest naszym nieprzyjacielem. Czytając dzisiejszy fragment z Ewangelii św. Mateusza, pewnie wyobrażamy sobie naszych tak zwanych wrogów, z którymi mamy lub mieliśmy bardzo konkretny spór. I tu z pewnością również jest pole do skorzystania z nauk Jezusa. Ale czy nasi „nieprzyjaciele” czasami nie są bliżej nas? Czy mogą to być współpracownicy, rodzice, nasi współmałżonkowie, dzieci? Często mogą to być zwykłe kłótnie, po których trudno nam szczerze pozdrowić osobę, z którą dzielimy życie. I nawet jeśli bardzo daleko nam do nazwania kogoś wrogiem czy nieprzyjacielem, po prostu bądźmy czujni, aby nie przestać się za niego modlić.


komentarz: Paweł Lis

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty (Kpł 19,2)

        Wszyscy wiemy, że istnieje Bóg, który nas kocha i nas stworzył. Możemy zwrócić się do Niego i poprosić: Mój Ojcze, pomóż mi teraz. Pragnę być święty, chcę być dobry, chcę kochać. Świętość nie jest luksusem przeznaczonym dla elity; nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Jesteśmy do niej przeznaczeni, ty, jak i cały świat. To proste zadanie, ponieważ jeśli nauczymy się kochać, to nauczymy się też być świętymi. Pierwszy etap, to pragnienie stania się świętym. Jezus pragnie, abyśmy byli święci, jak Jego Ojciec jest święty. Moja świętość polega na wykonywaniu woli Bożej w radości. Powiedzieć: Pragnę być święty oznaczy: Pozbędę się wszystkiego, co nie jest Bogiem. Pozbędę się i opróżnię moje serce z wszelkich rzeczy materialnych. Zrezygnuję z własnej woli, moich upodobań, fantazji, niestałości; stanę się hojnym niewolnikiem woli Bożej. Będę kochać Boga z całej mojej woli, będę wybierać, mając Go na uwadze, pobiegnę do Niego, dotrę i posiądę Go. Ale wszystko zależy od tych kilku słów: Chcę lub Nie chcę. Muszę włożyć całą moją energię w te słowa: Chcę.

No Greater Love, str. 50
Św. Matka Teresa z Kalkuty (1910-1997)



Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

    J 19, 34


         Dlaczego Kościół św. tak bardzo stara się o rozszerzenie nabożeństwa do Serca Jezusowego ? Gdyż jest ono dobrym a zarazem łatwym środkiem do świętości życia.

         Ono przede wszystkim wprowadza na drogę świętości. Pokazuje ci Serce, które z powodu grzechu smutne było aż do śmierci, a w ten sposób odstrasza cię od grzechu, tej zasadniczej przeszkody świętości. Ono pokazuje ci Serce, które ofiarowało się z miłości i zapala cię do podobnych ofiar, bez których nie można kroczyć ścieżką świętości. Wskazuje ci Serce, które biło jedynie dla ciebie, zmusza więc do tego, byś i ty oddał się całkowicie Chrystusowi przez prawdziwą świętość. Jakże więc głęboko uzasadnione to wezwanie: Serce Jezusa, źródło życia i świętości !

         Nabożeństwo do Serca Jezusowego jest dla ciebie także wzorem chrześcijańskiej świętości. Albowiem Serce Jezusa żyło w ustawicznym zjednoczeniu z Bogiem - w nieznużonej gorliwości o chwałę Bożą - w delikatnej miłości względem dzieci ludzkości - tkwiło w fundamencie wszelkiej świętości, w pokorze - i pociągnęło wszystkich do siebie swoją nieprzezwyciężoną cichością. Słowem, jest ono przedziwnym odzwierciedleniem świętości.

         Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa zapala do świętości. Apostołka Serca Jezusowego, św. Małgorzata Maria Alacoque, zwykła była mawiać: Nic tak nie wznosi duszy do świętości, jak nabożeństwo do Serca Jezusowego. Spojrzyj tylko na wszystkich mężów ducha, na wybitniejsze postacie niewieście, na wszystkich świętych ostatnich stuleci, a przekonasz się, że wszyscy oni byli szczególniejszymi czcicielami Serca Jezusowego. Wszyscy bez wyjątku ! I ze skutku wyciągaj wniosek o przyczynie.

         Jeżeli więc myślisz poważnie o dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości, w takim razie bez nabożeństwa do Serca Jezusowego nie możesz siej obejść.

         Polecaj się także Bogurodzicy. Nazywamy ją matką Najświętszego Serca Jezusowego, gdyż uformowało się ono z jej krwi najczystszej, ona pierwsza je umiłowała, ona kochała je najgoręcej, ona też najbardziej upodobniła się do niego. Proś ją o prawdziwe i praktyczne nabożeństwo do tego Bożego Serca. Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia (Iz 12, 3).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.