X
 

Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie». Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

    Mk 16, 15-20

Komentarz

Idźcie na cały świat nie musi oznaczać wyjazdu do krajów misyjnych. Przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, coraz częściej mieszkamy i pracujemy w środowiskach, które tak daleko odeszły od chrześcijaństwa, że już prawie nie znają Jezusa i Jego Ewangelii. Możemy zatem powiedzieć, że prawie wszyscy żyjemy na terenach misyjnych. Po drugie, dostęp do internetu sprawia, że zasięg naszego oddziaływania poprzez strony internetowe, portale społecznościowe jest praktycznie ogólnoświatowy. Warto zastanowić się, co możemy zrobić, by Dobra Nowina o Jezusie znalazła się na smartfonach, iPadach, komórkach, szczególnie dzieci i młodzieży. Nakaz misyjny Jezusa „Idźcie i głoście” wzywa do nowego entuzjazmu i radości wiary, ale i do odwagi wobec możliwego hejtu, oporu i sprzeciwu. 


komentarz: ks. Antoni Bartoszek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



        Po tym, jak nasz Pan zmartwychwstał, apostołowie zostali przyobleczeni w moc z wysoka przez przyjście Ducha Świętego (Łk 24,29) i napełnieni zostali pewnością na każdy temat i poznaniem doskonałym. Wówczas rozeszli się aż po krańce świata (Ps 19,5) ci, którzy razem w jednakowym stopniu i każdy oddzielnie posiadali znajomość Ewangelii Bożej, głosząc Dobrą Nowinę, która pochodzi od Boga, i zwiastując ludziom pokój z nieba. W ten sposób Mateusz zredagował Ewangelię dla Żydów, w ich języku, podczas gdy Piotr i Paweł ewangelizowali Rzym i tam zakładali Kościół. Po ich śmierci Marek, uczeń Piotra i jego tłumacz (1P 5,13), przekazał nam pisemnie naukę Piotra. Ze swojej strony Łukasz, towarzysz Pawła, zapisał Ewangelię głoszoną przez niego. Wreszcie Jan, uczeń Pana, ten, który spoczywał na Jego piersi, napisał również Ewangelię w czasie swego pobytu w Efezie. Marek, tłumacz i towarzysz Piotra, tak przedstawił początek Ewangelii: Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Jak widać, Marek cytuje na początku Ewangelii słowa proroków, a tego, którego prorocy ogłosili Bogiem i Panem, umieszcza na początku jako Ojca naszego Pana, Jezusa Chrystusa... Na końcu swojej Ewangelii Marek pisze: Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. To jest potwierdzenie słów proroka: Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy (Ps 110, 1)

«Przeciw herezjom» III 1,1 ; 10,6
Św. Ireneusz z Lyonu (ok. 130 - ok. 208)



Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

    J 16, 20


         Znów mowa o cierpieniu. I o weselu w cierpieniu. W jaki sposób najszybciej dojdziesz do tej radości ? Zagłęb się w rozważaniu dróg bożych. Oczywiście drogi te są niezgłębione. Z piersi Apostoła wyrywa się okrzyk: O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga ! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi ! (Rz 11, 33). Niedorzeczne więc jest pytanie: Po co cierpienie ? W czasie podróży pociąg wiezie cię czasem po słonecznych polach i łąkach, czasem przez ciemne, zimne tunele. I choćby było wokoło ciebie ponuro i mroczno, to przecież nie przejmujesz się tym. Mimo woli masz świadomość, że maszynista jest doskonale obeznany ze swoim fachem i jeżeli zachowasz tylko spokój i nie będziesz stawiał oporu, to zawiezie cię do upragnionego celu. Całkiem tak samo zachowaj się względem Boga. On jest najlepszym maszynistą. W nim bowiem żyjemy i poruszamy się i jesteśmy (Dz 17, 28). Czy cię więc zechce prowadzić świetlaną drogą uśmiechu i powodzenia, czy też ponurym tunelem utrapień i cierpień - zostaw mu swobodę, zachowaj spokój i równowagę, a na pewno dojdziesz do celu. Pamiętaj o przysłowiu: Zdaj wszystko na opatrzne rządy najlepszego Boga, który utrzymuje potoki, łąki, lasy i pola, ziemię i niebiosa, a także i twoja sprawa weźmie jak najlepszy obrót.

         Nie zapominaj o tym także, że drogi Boże są bezwarunkowo najsprawiedliwsze. To znaczy, że Bóg nikomu, a więc i tobie nie pozwoli więcej dźwigać, niż zdolne do tego twoje siły. Przypomnij sobie tylko symboliczną legendę o objawieniu procesji krzyżowej. Ona mówi ci, że krzyż, który ci trzeba dźwigać, jest doskonale dopasowany do twoich ramion. Przekonasz się o tym naocznie dopiero w wieczności i będziesz wtedy wielbił Boga za wszystko.

         Zaprzestań więc dlatego wszelkich nierozumnych, krótkowzrocznych i bezskutecznych swarów z Bogiem. One tylko pogarszają i obciążają brzemię cierpienia. Skłoń głowę przed tajemnymi i sprawiedliwymi planami i rządami Najwyższego. On woła do ciebie w świętym majestacie: Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. Biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych ! Czyż powie glina temu, co ją kształtuje: Co robisz ? (Iz 45, 7.9).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.