X
 

Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś baranki moje”. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś owce moje”. Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?” Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”

    J 21, 15-19

Komentarz

W uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła rozważamy Ewangelię o ustanowieniu prymatu Piotra. Wydarzenie to miało miejsce po zmartwychwstaniu Jezusa. Już wcześniej Piotr usłyszał, że będzie opoką, na której Jezus zbuduje swój Kościół. Krótko przed męką Jezus wezwał Piotra, by umacniał w wierze rodzącą się wspólnotę uczniów. Potem jednak w czasie męki Piotr trzykrotnie wyparł się swojego Mistrza. Dziś potrójnie, ale pokornie, wyznaje miłość. Kościół jest apostolski, bo jest zbudowany na fundamencie apostołów, z jego najgłębszą opoką, Piotrem. Następcami apostołów są biskupi, a następcą Piotra – papież. Kościół jest wspólnotą powołaną do umacniania wiary i pogłębiania miłości. Do takiego Kościoła należymy przez chrzest. Czasem wydaje się, że Kościół się chwieje. Prawdą jest, że doświadcza słabości i grzeszności tych, którzy do niego należą. Jednak trwajmy w nim, bo jest wspólnotą prowadzącą do zbawienia.


komentarz: ks. Antoni Bartoszek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem (1 Kor 15,9)

         Słusznie, bracia, Kościół przypisuje do świętych apostołów Piotra i Pawła te słowa Mędrca: Lecz ci są mężowie miłosierdzia, których cnoty nie zostały zapomniane; pozostały one z ich potomstwem (Syr 44,10–11). Tak, można ich nazwać ludźmi miłosierdzia, ponieważ otrzymali miłosierdzie dla nich samych, są pełni miłosierdzia i to w swoim miłosierdziu Bóg nam ich dał. Zobaczcie, jakie miłosierdzie otrzymali. Jeżeli zapytacie się Pawła, to sam wam o sobie powie: Ongiś bluźnierca, prześladowca i oszczerca, dostąpiłem jednak miłosierdzia (1Tm 1,13). Ponieważ kto nie wie o krzywdach, jakie wyrządził chrześcijanom z Jerozolimy, a nawet z całej Judei? Co do błogosławionego Piotra, powiem wam inną rzecz, tym bardziej wzniosłą, że wyjątkową. Ponieważ, jeśli Paweł zgrzeszył, to zrobił to w niewiedzy, bo nie miał wiary; Piotr, wręcz przeciwnie, miał oczy szeroko otwarte w chwili swego upadku (Mt 26,69 nn). Ale gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska (Rz 5,20). Jeśli święty Piotr mógł wznieść się do takiego stopnia świętości, po tak ogromnym upadku, któż mógłby odtąd rozpaczać, byleby tylko zechciał porzucić swoje grzechy? Zauważcie, co mówi Ewangelia: Wyszedł i gorzko zapłakał (w. 75). […] Usłyszeliście, jakie miłosierdzie otrzymali apostołowie i odtąd nikt spośród was nie będzie rozpamiętywał więcej, niż potrzeba, swoich dawnych win. Jeśli zgrzeszyłeś, to czy Paweł nie zgrzeszył bardziej? Jeśli upadłeś, czy Piotr nie upadł głębiej niż ty? A jednak obaj, pokutując, nie tylko otrzymali zabawienie, ale stali się wielkimi świętymi, a nawet sługami zbawienia, mistrzami świętości. Czyń zatem podobnie, bracie, bo dla ciebie Pismo nazywa ich mężami miłosierdzia.

Trzecie kazanie na święto świętych apostołów Piotra i Pawła, passim
Św. Bernard z Clairvaux (1091–1153)



I zasiadł na prawicy Boga.

    Mk 16, 19).


         Wznieś wzrok na swego uwielbionego Mistrza w niebie. W złotem tkanej szacie boskiej chwały zasiada on na tronie po prawicy Ojca i jako najwyższy arcykapłan czuwa po wieczne czasy nad przybytkiem św. Kościoła. Mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka (Hbr 8, 1).

         Jezus siedzi po prawicy Boga i ustawicznie przedstawia Ojcu swoją Ofiarę Golgoty jako zadośćuczynienie za ludzkość i grzechy ludzkości. Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie (Hbr 9, 11).

         Jezus siedzi po prawicy Boga i rozdziela ustawicznie pełnymi garściami skarby swych zasług, aż wszystkich zbawionych zgromadzi wokoło siebie, a wrogów swych ujrzy u swoich nóg. Ten zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego (Hbr 10, 12).

         Ten sam Jezus nie zaciśnie także przed tobą, swoim uczniem i przyjacielem swej dłoni. Otuchy więc i męstwa ! Także dla ciebie siedzi on po prawicy Bożej i zawsze żyje, aby się wstawiać za nami (Hbr 7, 25). Proś go więc z wybraną gromadką w wieczerniku, by ci wyjednał łaski Ducha Świętego. Powiedz Mu to w czasie nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego.

         Siedzi po prawicy Bożej. Oto szczególne podkreślenie jego majestatycznego, potężnego spokoju, z jakim kieruje i rządzi wszystkim ze swej stolicy. Mniejsza o to, czy świat zionie na niego swym jadem, czy też wściekają się na niego i jego Kościół prześladowcy. Albowiem wie on doskonale, że ostateczne zwycięstwo należy do niego i jego Kościoła. A moce piekielne go nie przemogą ! (Mt 16, 18), Spoglądaj więc w każdej okoliczności z ufnością na Jezusa. On już reszty dokona. Oczywiście nie on sam, ale z tobą ! Z twoim udziałem i współpracą w akcji katolickiej ! Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki (Dn 7, 14).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.