X
 

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach». I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

    Łk 13,18-21

Komentarz

Czasami szukamy drogi na skróty. W górach może się to skończyć wypadkiem lub akcją ratunkową, a w życiu takie rozwiązania po prostu nie działają. Jeśli mówimy o rozwoju naszej wiary, osobowości, życia zawodowego, metoda małych kroków jest obowiązkowa i dotyczy wszelkich naszych ruchów. Podobnie jak ziarno czy zakwas potrzebują czasu, aby cel ich „pracy” został osiągnięty, tak samo my musimy wykazać się systematycznością i cierpliwością. I podobnie jak ziarno możemy czerpać siłę z tego, co nas otacza, z zewnątrz, ale i z wewnątrz – jak zakwas formować to, z czego jesteśmy stworzeni.


komentarz: Paweł Lis

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Łaska uświęcająca jest jak zaczyn

         Termin zjednoczenie przemieniające przywołuje na myśl przede wszystkim owo duchowe odrodzenie i całkowitą przemianę duszy przez miłość. Dusza stała się boska i Bogiem przez uczestnictwo (św. Jan od Krzyża, Pieśń duchowa). Jej zjednoczenie z Bogiem jest takie, że stały się one jak dwie natury w jednym duchu i miłości Bożej. Pełnia tych słów ujawnia swoje tajemnice dopiero w świetle definicji łaski uświęcającej i jej właściwości. Łaska uświęcająca dana w chrzcie świętym jest rzeczywistym uczestnictwem w życiu Bożym. Wchodzi w naszą duszę, ustanawia swoją siedzibę w naturze jako cecha jednostkowa i bierze w posiadanie zdolności poprzez cnoty wrodzone. Nie pozostaje na powierzchni jak lakier ani na zewnątrz jak szczep, który przedłuża łodygę. Jest ona naprawdę wrodzona i przenika do głębi jak ciało proste, jak rozlany olej i zaczyn, którego wszechobecnego działania i przenikania nie można powstrzymać. W ten sposób dusza i władze są zarówno ogarnięte, jak i przeniknięte tym boskim życiem. W rzeczywistości życie duchowe nie jest niczym innym jak tym podbijającym postępem boskiego życia poprzez stopniową inwazję. Łaska jest naprawdę tym zaczynem, który kobieta wkłada w trzy miary mąki [...] Łaska przemienia tylko po to, by bardziej zjednoczyć nas z Bogiem. Unia i transformacja idą w parze. Jest to istotnie zasadnicza właściwość miłości, a łaska ta jest miłosierdziem, tak jak Bóg jest miłością. [...] Łaska lub miłość, która wdziera się do duszy i ją przemienia, jest tylko stworzonym uczestnictwem w naturze Bożej. Należy ona do duszy i pozostaje odrębna od Boga. Jest ona jednak dana tylko po to, by zjednoczyć się z zasadą, z której wypływa. Wrzuca duszę w nieskończony pożar, którym jest sam Bóg i utrzymuje ją tam przez stałe zjednoczenie, jak w jej żywotnym elemencie.

Przekształcająca unia
Bł. Maria Eugeniusz od Dzieciątka Jezus (1894-1967) karmelita



Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką.

    Mat. 22, 16


         Faryzeusze brną coraz dalej w błoto obłudy. Inaczej mówią i pytają, aniżeli myślą. Tym nędznym postępowaniem zapisali się smutno w pamięci ludzkiej. Albowiem dziś jeszcze obłudników nazywamy piętnującym imieniem faryzeuszy i tak będzie po wszystkie czasy. I po wszystkie czasy będą też surowo chłostani wszyscy ich potomkowie. Św. Augustyn tak o tym pisze: Udawana cnota nie jest wcale cnotą; udawana prawość nie jest wcale prawością, lecz podwójnym występkiem: niegodziwością i udawaniem ! U św. Jana Chryzostoma czytamy: Mniejszym złem jest zgrzeszyć, niż obłudnie udawać i odgrywać pobożnisia. A św. Bernard mówi: Któż z tych jest gorszy, czy ten, co się przyznaje do złego, czy ten co pozuje na cnotliwego ? Niezawodnie ten, który do zła dorzuca jeszcze kłamstwo i w ten sposób podwaja je.

         Tak, św. Augustyn obłudę nazywa wprost występkiem diabelskim. Ma słuszność. Albowiem obłudnik naśladuje szatana, który ustawicznie dąży do tego, by zwodzić ludzi pod pozorem dobrego. Dlatego sam Mistrz otwarcie rzucił w twarz faryzeuszom: Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca (J 8, 44).

         Odwróć się ze wstrętem nawet od wszelkiego cienia obłudy. Zwłaszcza, że jest ona tak niedorzeczna. Albowiem sprawia, że rzecz sama w sobie dobra i cnotliwa nie tylko nie ma nic zasługującego, ale nawet staje się karygodna. Modlitwa, Komunia i Msza św., jałmużny itd. stają się występkami, gdy je czynimy z obłudy. Zawsze słuchaj pilnie tego, co Bóg mówi: Pan się brzydzi przewrotnym, a z wiernymi obcuje przyjaźnie (Prz 3, 32).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.