X
 

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

    Łk 1, 57-66. 80

Komentarz

Niedługo przed narodzinami Jana spotykają się dwie kobiety. Starsza mówi do młodszej: „Błogosławiona, któraś uwierzyła”. I ma to dalszy, błogosławiony ciąg: młodsza zachowuje wiarę pośród ciemności, przez które prowadzi ją Bóg. Również dzisiaj Bóg dla każdego przewidział właściwe dla niego ciemności. Czy są wśród nas owi maryjnie cisi, którzy oddychają słowem Boga, myślą nim, czują się w nim jak w domu i zachowują wiarę wśród mroku? Czy nie przeważają „krytycznie myślący”, którzy twierdzą, że nie wiedzą wprawdzie wszystkiego, ale wszystko wiedzą najlepiej? Starsza mówi: spójrz na Nią. Uwierz, porzuć pychę i wątpliwości, odważ się zaufać i iść za Nim. Wycofaj siebie jak Ona, aby Bóg mógł być wielki w tym świecie.


komentarz: ks. Jerzy Szymik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Powołał Mnie Pan już z łona mej matki (Iz 49,1)

        Narodziny Jana Chrzciciela są pełne cudów. Archanioł zwiastuje przybycie naszego Pana i Zbawiciela Jezusa; podobnie archanioł zwiastuje narodziny Jana (Łk 1,13) i mówi: już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Naród żydowski nie dostrzegał, że nasz Pan dokonywał cudów i wielkich czynów i uzdrawiał ich choroby, ale Jan raduje się, podczas gdy jest jeszcze w łonie matki. Nie można go powstrzymać i po nadejściu matki Jezusa dziecko próbuje wydostać się z łona Elżbiety. Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie (Łk 1,44). Jeszcze w łonie swej matki Jan otrzymał Ducha Świętego… Pismo następnie mówi Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich (Łk 1,16). Jan nawróci wielu; Pan – nie wielu, ale wszystkich. Bo to jest Jego dziełem przyprowadzić wszystkich ludzi do Boga Ojca… Z mojej strony, sądzę, że tajemnica Jana spełnia się w świecie aż do dziś. Ktokolwiek jest przeznaczony do wiary w Jezusa Chrystusa, potrzebuje, by wpierw duch i moc Jana przyszły do jego duszy, aby przygotować Panu lud doskonały (Łk 1,17) i, na wybojach serca, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi (Łk 3,5). To nie tylko w tym czasie drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi, ale dzisiaj także duch i moc Jana poprzedzają przyjście Pana Zbawiciela. O, co za ogrom tajemnicy Pana i zamiar Jego nad światem!

Homilie do św. Łukasza, nr 4, 4-6
Orygenes (ok. 185-253)



Rekolekcje: O co chodzi ?


         Rekolekcje są poważną pracą nad duszą i o duszę jedynie chodzi w życiu człowieka. Jednego tylko potrzeba, powiada Pan u Łukasza (10, 41). I to jedno konieczne wypisuje Kościół na krzyżu misyjnym: Ratuj duszę twoją ! Dlaczegoż to ?

         Dusza ludzka jest koroną stworzenia.

         Spojrzyj na ciało. Stary Tertulian pisze: Piękność ciała jest tylko przejrzystą zasłoną, przez którą prześwieca piękno duszy. Tak głęboko wierzący badacz przyrody jak Herman Mazjusz, którego dwutomowe Studia nad przyrodą i dziś jeszcze nie utraciły swojej wartości, rozpoczyna swoje doświadczenia nad istotą ręki ludzkiej bardzo charakterystycznym obrazem. Badaczom zabytków egipskich, powiada on, udało się niekiedy odkryć w świątyniach leżących w gruzach statuy bóstw, przepasanych szarfą z hieroglifów. Ciało ludzkie jest podobne do tych posągów egipskich bóstw. Albowiem człowiek także pokryty jest takimi świętymi znakami, wcielonymi znamionami Wiecznego. Zastanów się tylko nad stworzeniem duszy. Wszystkie inne stworzenia powołał Bóg do bytu wszechmocnym słowem: Niech się stanie ! O stworzeniu zaś duszy czytamy: A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam (Rdz 1, 26). I dalej: Człowiek został stworzony na obraz Boga (Rdz 9, 6). Tak, na obraz Boży ! Słuchaj tylko: Bóg przewyższa wszystkie stworzenia; tak samo twoja dusza. Bóg cały jest w całym świecie i cały w każdej jego części; twoja dusza jest cała w ciele twoim i cała w każdej jego cząstce. Bóg posiada rozum i poznanie - twoja dusza też. Bóg jest nieśmiertelny - twoja dusza także. Bóg jest niezłożony w swej naturze, a trojaki w osobach - twoja dusza jest niezłożona w swej istocie, a trojaka w swych władzach: pamięci, rozumie i wolnej woli.

         Św. Ambroży rozważając to, woła w zdumieniu: Nie, nie niebo, ale człowiek jest na obraz Boga stworzony ! A gdyby cię zapytał ktoś odnośnie do duszy twojej: Czyj to obraz i napis ? To musiałbyś natychmiast odpowiedzieć: Boży !

         Dobrze, ale w takim razie oddaj Bogu, co jest Boże. W takim razie jest niesprawiedliwą rzeczą główną troskę zwracać na ciało. W takim razie jest to krzyczącą niesprawiedliwością bezcześcić arcydzieło duszy zmysłowością i grzechem. Wtedy pojmiesz też poważne, choć nieco drastyczne napomnienie Zbawiciela: Nie rzucajcie swych pereł przed świnie (Mt 7, 6).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.