X
 

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat pośród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść ziarna. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: «Oto twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat». A On im odpowiedział: «Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść ani jemu, ani jego towarzyszom, lecz tylko kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu».

    Mt 12, 1-8

Komentarz

W maju Papieski Instytut Biblijny, Uniwersytet Gregoriański, Global Jewish Advocacy i episkopat Włoch zorganizowały międzynarodową konferencję pt. „Jezus i faryzeusze: ponowna ocena interdyscyplinarna”. Uczestnicy przyjrzeli się „możliwym sposobom prezentowania faryzeuszy w mniej nieadekwatny sposób w przyszłości” w celu „zniesienia uprzedzeń otaczających faryzeuszy, starożytnych prekursorów rabinów”. Istnieje bowiem związek – zdaniem organizatorów – między „negatywnymi stereotypami” faryzeuszy a antysemityzmem. Wszystkiego najlepszego. W tej dziedzinie nic mnie już nie zdziwi. W każdym razie ja zostaję po stronie Syna Człowieczego – Pana szabatu. I po stronie głodnego Dawida. I łuskam sobie kłosy, idąc wśród lipcowych zbóż.


komentarz: ks. Jerzy Szymik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Wejść w spoczynek Boży

        A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre... odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął (Rdz 1, 31-2, 2). Widzimy, że Boże dzieła są dobre i zobaczymy jego wypoczynek po naszych dziełach, jeśli są dobre. To na znak tego wypoczynku nakazał Hebrajczykom zachowanie szabatu. Ale oni robili to w sposób tak materialny, że oskarżali naszego Pana, kiedy widzieli jego dzieła dla naszego zbawienia w dniu szabatu. Dlatego im słusznie odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam (J 5, 17), nie tylko rządząc całym stworzeniem z Nim, ale i dokonując naszego zbawienia. Ale kiedy objawiła się łaska, wierni zostali zwolnieni z zachowywania szabatu, który polegał na jednodniowym wypoczynku. Teraz, przez łaskę, chrześcijanin zachowuje wieczysty szabat, jeśli pełni dobre uczynki w nadziei przyszłego wypoczynku i jeśli się nie chwali swoimi dobrymi dziełami, jak gdyby były one jego własnością, a nie czymś otrzymanym. Tak czyniąc, otrzymując sakrament chrztu i uważając go za szabat, to znaczy spoczynek Pana w grobie (Rz 6, 4), wypoczywa od swoich dawnych dzieł, idzie po ścieżkach nowego życia i uznaje, że Bóg w nim działa jako ten, który zarządza swym stworzeniami i wypoczywa jako ten, w którym jest spokój wieczny. Bóg nie zmęczył się stwarzając, i nie odpoczął, przestając tworzyć. Ale przez język Pisma Świętego pragnął nam dać pragnienie jego wypoczynku... Chciał uświęcić ten dzień... nawet jeśli, dla niego, który się nie męczy, pracując, odpoczynek miał większe znaczenie niż działanie. Tego właśnie nas naucza Ewangelia, kiedy Zbawiciel mówi nam, że Maria, która usiadła u jego stóp aby słuchać jego słowa, wybrała lepszą część niż Marta, nawet jeśli ta czyniła dobre rzeczy posługując (Łk, 10, 39nn).

O księdze Rodzaju w sensie dosłownym, IV, 13-14
Św. Augustyn (354 - 430)



Rekolekcje: Środki przeciw grzechowi.


         Tak, teraz nasuwa się pytanie: Kto pospieszy mi z pomocą w walce z grzechem ? Odpowiada ci sam Duch Święty: We wszystkich sprawach pamiętaj o swym kresie, a nigdy nie zgrzeszysz (Syr 7, 36).

         Rozważ dziś pierwszą z rzeczy ostatecznych: śmierć. A mianowicie to, co stanie się po śmierci z twoim ciałem. Z tym twoim ciałem, które staje się powodem tylu grzechów.

         Po śmierci czeka twoje ciało jedna z największych ruin. Wygląda ono wtedy jak naczynie gliniane, stojące na złocistej podstawie, ale w momencie, gdy mu się tę podstawę usunie, rozpada się ono w gruzy i ulega straszliwemu zniekształceniu. Sprawdzają się tu głębokie słowa poety: Duch jest budowlą, ciało jako rusztowanie, musi być rozebrane, gdy budowla stanie (Mickiewicz). Zepsucie rozpoczyna swoją grozą przejmującą robotę: Gdy człowiek życie zakończy, odziedziczy zgniliznę, bestie i robaki (Syr 10, 11). I dla tego ciała tak lekkomyślnie popełnia się grzechy !

         Po twojej śmierci czeka cię zapomnienie. Na plakatach i grobach widnieją wprawdzie napisy: Nigdy niezapomniany, ale pozostaje prawdą, że co z oczu, to i z serca ! Po paru dziesiątkach lat, a aż nazbyt często nieledwie po kilku latach grób jest już całkowicie opustoszały. W końcu wyrównają go i będą po nim ludzie bezmyślnie deptać: Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi (Koh 1, 4). Mimo tego pokłada się w ludziach wielkie nadzieje, żebrze się o ich względy, gnie się przed nimi grzbiet i nie cofa się nawet przed grzechem, aby się im przypodobać !

         Po śmierci czeka twoje ciało majestat wieczności. O sprawiedliwych powiada Pismo św.: Ciała ich w pokoju pogrzebano (Syr 44, 14). Albowiem czeka ich chwalebne zmartwychwstanie. Ciała zaś złych ścigać będzie wieczna groza, tak że szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie (Ap 9, 6). Prawdziwie więc głupcami są ci, którzy wchodzą z ciałem w grzeszne stosunki i nadużywają go do grzechu. Głupcami nazwać trzeba i tych, którzy nie trzymają w karbach i nie ujarzmiają pożądliwego ciała. Prawdziwą mądrość zawierają słowa Apostoła, które niech także będą regułą dla ciebie: Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu (Rz 6, 12).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.