X
 

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

    Mk 7, 31-37

Komentarz

Ojciec Adam Szustak OP, komentując ten fragment Ewangelii, podkreśla, że głuchoniemy, którego Jezus uzdrawia, miał zamknięte serce. Być może człowiek ten doświadczył zranienia w miłości. Przestał słuchać i przestał mówić. Jezus, uzdrawiając go, najpierw patrzy w niebo i mówi: „Otwórz się. Effatha”. Pokazuje, że serce otwiera się, kiedy patrzysz w niebo. Więź z Bogiem może uczynić wszystko nowym. W kolejnym kroku Jezus dotyka uszu. To znaczy, że nie da się otworzyć serca, jeżeli nie zaczniemy słuchać. A sztuki słuchania można uczyć się, czytając słowo Boże. I trzeci krok – Jezus dotyka śliną tego człowieka. Może nas to dziwić, ale ślina jest symbolem życia i siły.


komentarz: Judyta Syrek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda.

    Mt 2, 12


         To pouczenie zwraca się do ciebie także i przychodzi w samą porę. Właśnie stoisz jeszcze na początku nowego roku. Słuchaj więc rady i nie wracaj do Heroda starego roku, ale wstępuj na nowe, lepsze drogi. Strzeż się pilnie ! Nie oglądaj się wstecz, lecz patrz przed siebie. Pytaj się z całą powagą: Co mnie czeka w tym roku ?

         Przede wszystkim praca. Ona jest pierwszym prawem ludzkości. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie (Rdz 3, 19). A na jednej z ostatnich stron Pisma św. czytamy: Kto nie chce pracować, niech też nie je (2 Tes 3, 10). Sam Odkupiciel do trzydziestego roku życia był rzemieślnikiem, potem oddawał się uciążliwej pracy nauczycielskiej, niebo zaś przyrzekł tylko wiernym sługom (Mt 25, 21). - Tak więc i ty pracuj. Nie dla względu ludzkiego, nie tylko dla brzęczącego pieniądza, lecz w pierwszej linii z poczucia obowiązku, ponieważ Bóg tak chce. Potem sama przez się przyjdzie sumienność a z nią radość i wewnętrzne zadowolenie. Wtedy twoje spracowane ręce lub twój wyczerpany mózg i serce będą najpewniejszą kartą wstępu do Królestwa niebieskiego. Niech twoim hasłem będzie, jak św. Franciszka z Asyżu: Chcę pracować !

         Następnie czeka cię walka. Ona także jest prawem ludzkości: Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka ? (Hi 7, 1). Jeżeli ktoś staje do zapasów, otrzymuje wieniec tylko /wtedy/, jeżeli walczył przepisowo (2 Tym 2, 5). A korona niebieska jest naprawdę godna boju ! - Nie szczędź więc trudu na walkę ze złymi skłonnościami, z błędami i nałogami; na walkę z zazdrością i niechęcią przewrotnych ludzi; na walkę ze światem i szatanem. Bądź zawsze do tej walki przygotowany. Św. Grzegorz pisze: Przewidziane pociski mniej rażą. Miej też w pamięci słowa św. Jakuba: Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują (Jk 1, 12).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.