X
 

audycja nagrana z radia - proszę przewinąć do właściwego momentu

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: «Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedmiu innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni».

    Łk 11, 15-26


komentarz: Ks. Rafał Skitek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Zezwól, by Duch zamieszkał we mnie!

        Przy Świętym Źródle czystości, W którym na nowo mnie stworzyłeś, Wypędziłem z siebie demony zła, Te, które weszły we mnie z polecenia węża. One zaś, wędrując po jałowych krainach, W duszach wolnych od występków, Nie znalazły tam miejsca odpoczynku, Bo nie czuły się tam swobodnie. Lecz ponieważ źródło choroby grzechu Nieustannie tryska ze mnie bez końca, A sama moja dusza jest całkowicie przystosowana Jako dom i schronienie dla niego, Wziąwszy siedmiu towarzyszy, Najbardziej nikczemnych ze względu na swoje zdeprawowane obyczaje, Pierwszy demon przyłączył ich do siebie I powrócił wraz z nimi do domu mojej duszy. Mój ostatni stan był gorszy Niż pierwszy pod względem niegodziwości; Bo nie można już oczyścić się u źródła, Jak tylko przez ascezę i umartwianie się. Lecz on, który jest bardzo przebiegły, Po zajęciu twierdzy, Zapanował nad nią po raz drugi, stosując dawną taktykę. Ty odrzuć go ponownie na pustynię otchłani, nawet jeśli nie zgodnie z Prawem, ale dzięki Twojej obfitej łasce. I zamiast siedmiu złych duchów, których odrzucisz jako przeciwników, pozwól zamieszkać we mnie Duchowi obdarzonemu siedmioma darami Twojej łaski.

Jezus jedyny Syn Ojca
Św. Nerses IV Šnorhali zwany Wdzięcznym (1102–1173)



Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami.

    Łk 17, 12.13


         Dlaczegoż to stanęli z daleka ? By okazać, iż wstydzą się swojej nieczystości. Ty jako chrześcijanin nie powinieneś nigdy stać z dala od Pana. Ciebie powinno ciągnąć w domu Bożym, a szczególnie przy Komunii św. w jego uszczęśliwiające pobliże. Także do ciebie woła on: Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami (Łk 22, 15). Dlatego musisz unikać absolutnie wszystkiego, co tylko nie da się połączyć z bliskością Jezusa. Także grzechów powszednich ! Jestem wobec Niego bez skazy i wystrzegam się grzechu (Ps 18, 24).

         Poganie, błędnowiercy i tylu, tylu wychowanych w niewierzących kołach nic nie wie o Bogu, o przykazaniach i łaskach bożych. Ty jako chrześcijanin znasz to wszystko. Do ciebie więc w całej rozciągłości odnosi się ten przepis: Strzeż mych nakazów, byś żył, jak źrenicy oka - mych uwag (Prz 7, 2). Dla ciebie jako chrześcijanina zasada mędrca musi być święta: Kto się Boga boi, niczego nie zaniedbuje (Koh 7, 18). Zwróć uwagę na słówko - niczego ! -

         Przyłóż wreszcie miarę bożą do grzechów powszednich i to na poważnie, a wtedy będziesz je także uważał za wielkie nieszczęście. Trafnie pisze święty Bazyli: Któż ośmieli się nazwać grzech jakiś lekkim, skoro Apostoł powiada, że przekroczeniem prawa zbezczeszczą się majestat Boży ? Ty wiesz, czym jest majestat Boga najświętszego i najsprawiedliwszego, który obrażamy przez grzech. Właśnie dlatego nie może on być nigdy nieznaczną bagatelką. Nigdy ! Dlatego też napomina św. Augustyn: Nie bierze się w rachubę co uczyniłeś, ale kogo obraziłeś !

         Wystrzegaj się więc grzechów powszednich. Lepiej ściągnąć na siebie jakąś drobną nieprzyjemność, niż obrazić Boga grzechem powszednim. Niech twoim głębokim przekonaniem będzie nauka mędrca: Uczciwy bądź w rzeczach tak małych, jak dużych (Syr 5, 15).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.