X
 

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; „i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy”. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody». Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.

    Mt 10, 34 – 11, 1

Komentarz

Wydaje się to niemożliwe, aby Bóg, który jest miłością, dzielił ludzi. I faktycznie to jest niemożliwe. Bo miłość, która jest prawdziwą miłością, zawsze jednoczy. Jezus mówi, że przyszedł przynieść miecz, że przyszedł poróżnić bliskich sobie ludzi. Nie dlatego, że chce ich rozdzielenia. Lecz dlatego, że przez radykalizm Ewangelii ludzie poróżnią się sami. Na tym polega krzyż, który jako chrześcijanie niesiemy każdego dnia: albo wierzymy całkowicie i bez końca, albo nie jesteśmy godni Jezusa. Logika królestwa Bożego opiera się na oddaniu całego siebie, prawdziwego siebie, bez przekłamań i półśrodków. I to jest bardzo zrozumiałe. Bo chodzi o najwyższą stawkę. O coś najważniejszego. O życie na wieki.


komentarz: ks. Adam Pawlaszczyk

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Bóg troszczy się o tego, który troszczy się o biednych

        Innym sposobem na pozostanie wiernym, jest doskonałe oderwanie się od ojca, matki, rodziny, przyjaciół — w taki sposób, żebyście były dla Boga samego. Aby uzyskać tak wielkie dobro, należy pozbawić się wszystkiego i nie posiadać niczego na własność. Tak postępowali apostołowie. Za jednego talara otrzymacie sto; tyle samo pań, tyle matek. Moje córki, nigdy nie braknie wam Opatrzności. Czy brak wam odwagi, by oddać się Bogu, który tak o was myśli? Nie troszczcie się o środki do życia, zawierzajcie się zawsze Opatrzności. Bogaci mogą popaść w ubóstwo, takie przypadki często się zdarzają, ale ci, którzy pragną całkowicie zależeć od Boga, nigdy nie będą biedni. Czy nie jest to dobry sposób na życie, moje córki? Czego się obawiać? Ponieważ Bóg obiecał, że osobom troszczącym się o biednych nigdy niczego nie zabraknie. Moje córki, wolicie wierzyć obietnicom Boga czy ułudom świata? Bóg zobowiązał się do zadbania o wszelkie nasze potrzeby.

Pouczenia duchowe dla Sióstr Miłosierdzia z 31.07.1634 r. (ⒸEvangelizo.org)
Św. Wincenty a Paulo (1581-1660)



Rekolekcje: O naśladowaniu Chrystusa.


         Zło zostało usunięte. Teraz droga już wolna, by wznosić się ku Bogu. Św. Augustyn powiada tu pięknie i całkiem słusznie: Droga człowieka ku Bogu prowadzi przez Boga-Człowieka. A więc śmiało w ślady Chrystusa ! Kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną ! - woła sam Chrystus do wszystkich (J 12, 26).

         Naśladować Chrystusa to znaczy stać przy nim niezachwianie w wierze. Nie tylko on sam jest Prawdą (J 14, 6), lecz udowodnił także cudami, zwłaszcza cudem zmartwychwstania, prawdziwość swojej boskiej nauki. Dlatego poddaj się tajemnicom wiary bez zastrzeżeń. Przewyższają one wprawdzie twój rozumek, ale nigdy się mu nie sprzeciwiają. Najwięksi geniusze wszystkich wieków przyjmowali je z pokorą. Czy jesteś może światlejszy, bardziej uczony od nich ? Bądź jak stal nieugięty w wierze, stój niezachwianie, jak stali ojcowie nasi w prześladowaniach pierwszych wieków, jak stali nasi ojcowie i kapłani w walce kulturalnej, jak bohaterowie chrześcijańscy w Meksyku i Rosji za dni naszych.

         Naśladować Chrystusa to znaczy stać przy nim z dziecięcą ufnością. On to lubi i zasługuje na to. Dlatego też prosi: Ufajcie: Jam zwyciężył świat (J 16, 33). A więc zaniechaj ustawicznego pytania i bezustannych wątpliwości, czy rzeczywiście grzechy zostały ci odpuszczone i zapomniane ! Taka nierozumna trwoga więcej sprawia przykrości najlepszemu Mistrzowi, niż przypuszczasz. Nie pytaj i nie wątp, czy posiądziesz niebo. On bowiem powiedział: Niech się nie trwoży serce wasze. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J 14, 1).

         Najlepszy Mistrz uczyni to na pewno !

         Naśladować Chrystusa to znaczy stać przy nim z niczym nie zachwianą miłością. On jako uosobiona dobroć i miłość do ludzi (Tt 3, 4) zasługuje na to. Choćby cię nie wiadomo jak nęcił świat, ciało i szatan, bądź mimo wszystko tak usposobiony, że jeżeli dziś rano, czy o północy Mistrz stanąłby przed tobą i zapytał: Czy mnie miłujesz ?, to abyś wówczas mógł mu natychmiast z ręką na sercu powiedzieć: Panie ! Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję (J 21, 15).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.