X

źródło - www.edycja.pl


Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia». I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».

    Łk 12, 13-21

W Biblii mamy ponad 2300 wersetów mówiących o..


komentarz: Paweł Lis

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie

        Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie (Mk 13,33). Weźmy pod uwagę to poważne pytanie, która nas wszystkich ściśle dotyczy: co to znaczy czuwać w oczekiwaniu na Chrystusa? Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie! (w. 35nn)... Wielu ludzi kpi sobie otwarcie z religii..., ale spójrzmy na tych, którzy są umiarkowani i sumienni: posiadają pewne cnoty i uczestniczą w życiu religijnym w pewnym sensie i do pewnego stopnia, ale nie czuwają. Nie rozumieją, że powinni uznać siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi (Hbr 11,13), ich los ziemski i ziemskie dobra są jakby przypadkiem ich istnienia, ale w rzeczywistości niczego nie posiadają... Nie ma wątpliwości, że wielu członków Kościoła tak żyje i nie byliby, nie mogliby być gotowi na natychmiastowe przyjęcie Pana, gdyby przyszedł... Co za wzruszające i znaczące uświadomienie sobie, że On sam zwrócił naszą uwagę na to konkretne niebezpieczeństwo..., niebezpieczeństwo odwrócenia uwagi uczniów od Niego z błahego powodu. Chroni ich przed troskami, atrakcjami tego świata, uprzedza ich, że świat nie będzie gotowy, kiedy On nadejdzie. Błaga ich z czułością, aby nie wiązali się z tym światem. Ostrzega ich, na przykładzie bogacza, od którego żąda się duszy w nocy, sługi, który jadł i upijał się (Łk 12,45), nieroztropnych panien (Mt 25,2)... Orszak Oblubieńca majestatycznie przechodzi, są aniołowie, są doskonali sprawiedliwi, są dzieci, święci uczeni, święci, ubrani na biało, męczennicy, obmyci z krwi...: Jego Małżonka jest gotowa, przystroiła się (Ap 19,7), ale wielu spośród nas wciąż śpi.

Kazanie Watching, PPS, t. 4, nr 22, passim
Bł. John Henry Newman (1801-1890)



Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę.

    Mt 22, 3


         Jak gody są cząstką rzetelnej afirmacji życia, tak i ty powinieneś się opowiedzieć za takim stosunkiem do życia.

         Bezwarunkowo więc należy postawić zasadę: kochajmy życie ! Nie na darmo otrzymał człowiek poczucie prawdy i piękna. Nie na darmo też Stwórca otoczył nas przecudną przyrodą. Ciało ludzkie także nie bez głębokiego sensu jest takim arcydziełem... Czerpmy więc piękno i dobro, gdzie się nam nadarzy sposobność ku temu, nawet z jedzenia i picia. Świętujmy spokojnie nasze uroczystości tak, jak wypadają.

         Ale nie wystarczy postawić sobie zasadę: kochajmy życie ! - A to dlatego, że życie na ziemi nie jest dla człowieka najwyższym i ostatecznym celem. Do wyższych rzeczy jesteśmy stworzeni: Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi - wzywa Apostoł (Kol 3, 2). Praktycznie znaczy to: Nie pogrążaj się w rzeczach ziemskich, w doczesności.

         W pewnych okolicznościach trzeba powiedzieć sobie: Życie poświęcaj dla życia ! Bez wahania więc stosować zaparcie się, wyrzeczenie się życiowych korzyści, życiowych rozkoszy, a nawet własnego życia doczesnego, gdzie tego zachodzi istotna potrzeba, gdzie chodzi o życie właściwe, wieczne. Jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie... Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie (Mt 18, 8-9). Innymi słowy chce ci Jezus powiedzieć: Choćby ci coś tak było miłe jak członek własnego ciała, to jednak precz to odrzuć, gdy tego domaga się życie wieczne ! Wzór takiego postępowania zostawili nam męczennicy. Tu też można w całej rozciągłości zastosować inne powiedzenie Zbawiciela: Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł ? (Mt 16, 26).

         Przy tym jednak pozostaje jeszcze dużo miejsca chrześcijańskiej afirmacji życia. Zwłaszcza że sam Chrystus za nią się opowiedział. On postępuje całkiem inaczej, niż ponury Budda. Budda chce wyrwać się ze świata bytu i dąży do nirwany, do nicości. Chrystus zaś chce świat bytu wypełnić prawdziwym życiem. Sam przecie mówi o sobie: Ja jestem życiem (J 14, 6). A św. Paweł tak mówi o nim: Chrystus Jezus nie był tak i nie, lecz dokonało się w Nim tak (2 Kor 1, 19). I tenże Zbawiciel stanął praktycznie po stronie afirmacji życia. Wszak publiczne życie swoje rozpoczął od godów weselnych. Pierwszy cud jego miał posłużyć do rozweselenia bujnie tryskającego życia. Nieraz brał udział w ucztach. A szczyt życia ludzkiego, jakim jest małżeństwo, podnosi do godności osobnego, specjalnego sakramentu. Swoim wyznawcom przykazuje: Radość moja niech będzie w was, aby radość wasza była pełna (J 15, 11).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.