Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
Komentarz
Powołanie nie jest nagrodą za duchową dojrzałość, lecz darem, który ją dopiero rodzi. Jezus nie wzywa ludzi przygotowanych, ale takich, którzy są zanurzeni w codzienności, pracy i ograniczeniach. Słowo „pójdźcie” zakłada działanie. Wiara zaczyna się w momencie, gdy człowiek zgadza się nie znać wszystkich konsekwencji. Zostawienie sieci oznacza wyjście z logiki zabezpieczenia i kontroli. Uczeń przestaje definiować siebie przez to, co posiada lub potrafi, a zaczyna przez relację. Królestwo Boże nie jest dodatkiem do życia, ale nowym jego centrum. Odpowiedź na wezwanie nie polega na doskonałości, lecz na gotowości serca. Bóg nie wzywa dlatego, że człowiek jest silny, lecz po to, by mógł stać się wolny.
komentarz: ks. Tomasz Trzaska
Pokaż rozważanie
Ukryj





