X
 

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu». A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

    Mk 8, 11-13

Komentarz

Żądanie znaków może być formą obrony przed wiarą. Człowiek domaga się dowodu, aby nie musieć zaufać. Jezus odmawia spektakularnych gestów, ponieważ relacja oparta na przymusie nie prowadzi do miłości. Bóg objawia się wystarczająco w prostocie słowa, krzyża i miłości. Kto wciąż oczekuje nadzwyczajności, może przeoczyć Jego codzienną obecność. Wiara rodzi się z decyzji serca, a nie z przymusu widzenia. Znak największy dokonuje się w przemianie życia. Prawdziwe spotkanie z Bogiem nie obezwładnia, ale przemienia od wewnątrz.


komentarz: ks. Tomasz Trzaska

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam.

    J 5, 17


         To słowo pociechy mówi ci wyraźnie, że dobry Bóg nie pozostawia świata własnemu losowi, lecz przeciwnie, swoją Opatrznością troszczy się o niego i kieruje nim. Już Apostoł zapewnia: Wszystko w Nim ma istnienie (Kol 1, 17). Podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi (Hbr 1, 3). W tym samym sensie wyrażali się także święci Ojcowie i Doktorowie Kościoła. Św. Bonawentura pisze: Bóg bardziej przenika każdą rzecz, niż ona sama siebie; a byt rzeczy więcej zależy od podtrzymującego ją Boga, niż od wewnętrznych praw życia. Św. Augustyn zapewnia: To słowo Apostoła, że w Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jest dowodem na pogląd, według którego wierzymy i twierdzimy, że Bóg działa bez ustanku we wszystkich swoich stworzeniach.

         A te liczne cierpienia na świecie ? Ich źródłem bywają grzechy ludzi, np. nieumiarkowanie, nieczystość, gniew, czy nienawiść. Zsyła je także Bóg, by wypróbować cnotę, by dać sposobność do zasług, wreszcie, by ochronić od złego.

         A te grzechy i liczne podłości na świecie ? Ich przyczyną nie jest Bóg ani jego Opatrzność, lecz wolna - powiem lepiej - zła wola ludzi. Bóg je dopuszcza, by z nich niemało dobrego wyciągnąć.

         A co powiedzieć o tym nierównym podziale dóbr ziemskich ? Zapewne dobrym niejednokrotnie powodzi się źle, a złym dobrze. A czy znów nie zdarza się dobrym nawet uchybić tu i tam ? I przeciwnie, czy źli także nie spełnią od czasu do czasu jakiegoś dobrego uczynku ? Tak już rozporządza Opatrzność, że dobrzy muszą tu odpokutować przewinienia swoje, a źli biorą tu nagrodę za dobre, której w wieczności już nie będą mogli otrzymać ! Dlatego cierpliwości ! Wieczność przyniesie sprawiedliwe wyrównanie.

         Nie sądź więc i nie wyrokuj krótkowzrocznie i jednostronnie o Boskiej Opatrzności i rządach nad światem. Niech ci to wystarczy, że Bóg rządzi światem. Bóg rządzi także tobą, mną i wszystkimi. Pan kieruje krokami człowieka (Prz 20, 24).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.