X
 

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby dać im jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!» Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby». Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by podawali im; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do syta i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i resztek z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

    Mk 6, 34-44

Komentarz

Rzeczywistość, w której funkcjonujemy, nie jest pomijana ani lekceważona przez Boga. To właśnie tutaj On się ukazuje, objawia swoją potęgę. Nie zawiesza praw natury, lecz ingeruje w czas. Pomnaża chleb, a nie stwarza z niczego, podobnie ryby. Nie pozostawia nas w skrajnych sytuacjach. Poleca: „Idźcie, zobaczcie, ile macie”. Przesuwa uwagę z braku na zasoby. A zarazem sugeruje sposób, dzięki któremu można dostrzec zmianę, jakiej On dokona za chwilę. Zielona trawa, ewenement w tekstach Ewangelii, przywołuje czas Paschy, anonsuje obfitość i opiekę Dobrego Pasterza, który na takie tereny prowadzi swoje owce. Dobrze jest trzymać się Boga.


komentarz: s. Joanna Nowińska

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Rozmnożenie chlebów

         Zwróćmy uwagą na ufne zawierzenie się uczniów na Opatrzność Bożą w największych potrzebach życiowych i ich pogardę dla życia w luksusie: było ich dwunastu, a mieli tylko pięć chlebów i dwie ryby. Nie przejmowali się sprawami ciała; całkowicie poświęcali swój zapał sprawom duszy. Co więcej, nie zachowali dla siebie tych zapasów: natychmiast dali je Zbawicielowi, kiedy o nie poprosił. Nauczymy się na tym przykładzie dzielić się tym, co mamy z tymi, którzy są w potrzebie, nawet jeśli mamy niewiele. Kiedy Jezus prosi ich o przyniesienie pięciu chlebów, oni nie mówią: Co nam zostanie na później? Gdzie znajdziemy to, co niezbędne, na nasze własne potrzeby? Słuchają Go natychmiast. […] Biorąc zatem te chleby, Pan je połamał i powierzył uczniom zaszczyt rozdania ich. Nie tylko chciał ich uczcić tą świętą posługą, ale pragnął, aby uczestniczyli w cudzie i stali się jego przekonanymi świadkami i nie zapomnieli o tym, co się zdarzyło na ich oczach. To im kazał usadowić ludzi i rozdać im chleb, aby każdy z nich mógł złożyć świadectwo o cudzie, który dokonał się ich rękami. […] Wszystko w tym wydarzeniu – pustynne miejsce, goła ziemia, mało chleba i ryb, rozdanie wszystkim tego samego, bez przywilejów – każdy miał tylko samo, co jego sąsiad – to wszystko uczy nas pokory, prostoty i miłości braterskiej. Także wzajemnego kochania się, wspólnoty dóbr wśród tych, którzy służą temu samemu Bogu – oto, czego nas tutaj uczy nasz Zbawiciel.

Homilie do Ewangelii św. Mateusza, nr 49, 1-3
Św. Jan Chryzostom (ok. 345–407)



Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać ?

    Mt 11, 2-3


         W świętym okresie adwentowym ukazuje ci Kościół pierwszy akt wielkiego dramatu świata, epokę przed przyjściem Chrystusa. Pytanie św. Jana Chrzciciela: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść ? rozlega się jakby jednogłośny okrzyk nieodkupionej jeszcze, a czekającej na odkupienie ludzkości. Współczuj biednej ludzkością przed przyjściem Chrystusa. Niech drżący płomyk świecy przedstawia ci tęsknotę tych tysięcy lat, kiedy ludzkość oczekiwała na Zbawiciela świata. Niech ci również przedstawia dobrotliwą Opatrzność, która zawsze rozbudzała ową krzepiącą tęsknotę za Mesjaszem, niby pocieszające światełko. Zaraz po upadku grzechowym, w pierwszym objawieniu mówi Bóg o potomku niewiasty, który zetrze głowę szatana (Rdz 3, 15). - Abrahamowi i Izaakowi przysiągł Pan, że przez ich nasienie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi (Rdz 12, 3).- A przez Mojżesza mówi On do nadsłuchującego świata: Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich (Pwt 18, 15). Znowu tu mowa o Chrystusie. - Dawid i inni święci pieśniarze Starego Testamentu mówili raz po raz o kapłaństwie Mesjasza, o jego duchowym królestwie, o jego cierpieniach. - Coraz dokładniej przepowiadali wielcy prorocy, zwłaszcza Izajasz i Daniel osobę Odkupiciela i czas jego przyjścia. - Wreszcie św. Jan Chrzciciel wskazał palcem na niego: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (J 1, 29).

         Tak więc nadeszła pełnia czasu, o której pisze św. Paweł w liście do Galatów (4, 4). Tęsknota wieków osiągnęła punkt kulminacyjny. Ludzkość była przygotowana na przyjęcie Odkupiciela.

         Jak mądrze i mile zabierała się Opatrzność w tej sprawie do dzieła ! Podziwiaj tę mądrość i dobroć, która z wyższych względów umie czekać, i naśladuj ją. Nie myśl krótkowzrocznie, że Bóg powinien natychmiast wkraczać. Pracuj i ty, idąc za cichym i nieustannym działaniem Opatrzności, nad przygotowaniem się godnym na przyjście Chrystusa. Módl się z Kościołem: Zapal, Panie, serca nasze, abyśmy godnie przygotowali drogi Jednorodzonego Syna Twego, a przez przyjęcie Jego czystą duszą Tobie służyć mogli.


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.