X
 

Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha».

    Mt 13, 36-43

Komentarz

Słucham, jak politycy wbrew oczywistym faktom wybielają kolegów, a oskarżają przeciwników. Gorzki śmiech. Patrzę, jak bogaci, wykorzystując swoją pozycję, bezwzględnie walczą o pomnożenie swojego bogactwa. Zaciskam pięści, ale ręce mam za krótkie. Czytam o zabijaniu chrześcijan przez bojowników Państwa Islamskiego. Krew się gotuje, ale co zrobić? Więc czytam: „Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony”. Nikomu nie życzę, by w dniu sądu znalazł się w rozpalonym piecu. Ale z nadzieją przyjmuję zapowiedź, że znajdą się w nim wszelkie zgorszenia, wszystko, co złe. Nie jestem bezgrzeszny. Mam jednak dość kłamstw, chciwości i posuwającej się aż do zabijania pychy. Dobrze, że Bóg to kiedyś ze świata usunie. Muszę być cierpliwy. I uważać, by swoją zarozumiałą niecierpliwością zła w świecie nie pomnażać.


komentarz: Andrzej Macura


Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


„Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego”

              Istnieją żniwa dla kłosów zboża i żniwa dla kłosów obdarzonych rozumem, to znaczy dla rodzaju ludzkiego. To żniwo ma miejsce u niewiernych i gromadzi w wierze tych, którzy przyjmują Dobrą Nowinę. Robotnicy tego żniwa to apostołowie Chrystusa, potem ich następcy i wreszcie, z biegiem czasu, doktorzy Kościoła. O nich mówił Chrystus: „Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne” (J 4,36)..

     Ale istnieje także inne żniwo: to przejście z tego życia do życia przyszłego, co dla każdego z nas dokonuje się przez śmierć. Robotnikami tego żniwa nie są apostołowie, ale aniołowie. Mają większą odpowiedzialność niż apostołowie, ponieważ po żniwie oddzielają złych od dobrych, jak to się robi chwastem i dobrym ziarnem... My, od dzisiaj, jesteśmy „wybranym plemieniem..., narodem świętym” (1P 2,9), Kościołem Boga żywego, wybrani spośród bezbożnych i niewiernych. Obyśmy mogli zostać oddzieleni od chwastu tego świata w podobny sposób w przyszłym życiu i przyjęci do rzeszy zbawionych w Chrystusie, naszym Panu, błogosławionym na wieki.

Św. Grzegorz Palamas (1296-1359), mnich, biskup i teolog
Homilia 26; PG 151, 340-341



Rekolekcje: O obowiązkach stanu.


         Jednym ze szczególnie ważnych obowiązków stanu jest czystość, ujarzmienie i ujęcie w karby rozkoszy zmysłowej. Jest ona tym konieczniejsza, im więcej wskutek pierworodnej winy ciało do czego innego dąży niż duch (Ga 5, 17).

         Sam Bóg niezmiernie wysoko ceni tę cnotę ! Wprost widocznie błogosławi on czystym: Józefowi egipskiemu, Zuzannie, Marii, Opiekunowi Jezusa Józefowi, św. Janowi Chrzcicielowi, Janowi Apostołowi, niewiniątkom itd. Woła na cały świat: Błogosławieni czystego serca ! (Mt 5, 8). A w jakim poszanowaniu jest czystość u ludzi ? Nawet leżący w błocie niemoralności świat rzymski najwyższą cześć oddawał czystym westalkom, a już u najstarszych Germanów w szczególnym poszanowaniu były dziewicze kapłanki. Dopiero od chwili, gdy Pan połączył w Maryi macierzyństwo z dziewictwem i gdy Chrystus i apostołowie oddali należne pochwały czystości, rozkwitła ona w chrześcijaństwie w nigdy nie oglądanej białości. Nawet opinia publiczna schyla czoło przed nieskażoną duszą. Większej świętości nad wolne od grzechów ciało i duszę człowieka, nie można znaleźć na ziemi, pisze Anioł Silezjusz.

         A ile sideł czai się na czystość ! W pierwszym rzędzie własna pożądliwość: W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu (Rz 7, 23). Nic dziwnego, że padły nawet cedry Libanu, Dawid i Salomon. Miej się więc na baczności - przed sobą samym ! Następnie, iluż to ludzi zajmują się szatańskim rzemiosłem, uwodzicielstwem ! Nie dość, że sami upodlili się, nie spoczną nadto tak długo, dopóki i innych nie odrą z niewinności. Ufaj, ale patrz komu ! A co za zgniliznę wystawia się w teatrach, kinach, podaje się w plugawych pismach ! Nie narzekaj na upadek naszych scen i filmów siedząc z założonymi rękoma. Tu właśnie ma się okazać akcja katolicka. Tu trzeba zdobyć się na czyn ! Musi zostać przygotowana zdecydowana opinia publiczna, która pomoże wstrząsnąć publicznym sumieniem i walnie wzmocni tych, którzy walczą o obyczajność i czuwają nad nią. Nie pozwól się więcej prosić, samoobrona przynosi zaszczyt ! Inaczej utoniemy w mętach niemoralności ! Precz z pruderią, ale więcej ostrożności ! Niechże więc nie króluje grzech (Rz 6, 12).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.