Mówił dalej: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli /ją/ rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.
Wprowadzenie biblisty
W dzisiejszej Ewangelii usłyszymy Jezusa wypowiadającego dwie przypowieści o królestwie Bożym. Każda parabola o królestwie zawiera jedynie jakiś aspekt tej bogatej i złożonej rzeczywistości, a nie całą prawdę. Nie wystarczy więc przeczytać jedną czy nawet dwie przypowieści, by wiedzieć już dokładnie, czym królestwo Boże jest.Oba obrazy wzięte są ze świata roślin i wskazują na rozwój organizmu począwszy od ziarna. Pierwsze opowiadanie dotyczy samoistnego wzrostu. Człowiekowi przypisane są tylko dwie czynności związane z uprawą: zasiew i żniwa. Od momentu zasiania ziarna ono własną siłą rośnie, a gospodarz nawet nie jest świadomy dziejących się procesów. Nie musi tego wiedzieć, zboże samo z siebie „wie”, co ma robić, podobnie ziemia. Przynależy to do ich natury. Możemy jedynie obserwować kolejne etapy: źdźbło, kłos, dojrzałe ziarno.Co z tego porównania wynika dla zrozumienia natury królestwa Bożego? Jedną z jego charakterystycznych cech jest to, że jest ono Boga, czyli posiada wewnętrzną siłę do rozkwitu (por. A. Jankowski). Tam, gdzie ziarno się przyjęło, człowiek nic dodać nie musi. To dla nas wielka pociecha i nadzieja, że moc nie jest z nas, że możemy liczyć na potęgę naszego Pana, że Jego królestwo naprawdę przychodzi i trwa.Posłuchajmy słów Jezusa.
Komentarz
W przypowieściach, które dziś słyszymy Jezus porównuje królestwo Boże do ziarna. Najpierw do ziarna w ogóle, dalej do wyjątkowo małego ziarnka gorczycy. Pozornie nieznaczące nasionko okazuje się być czymś o wielkiej mocy. Jest w nim ukryta tajemnicza zdolność do wzrostu. Jezus pokazuje, że tak jak ziarno, orędzie o królestwie Bożym ma w sobie wyjątkowy potencjał, jest dynamiczną rzeczywistością. W Dobrej Nowinie zawarta jest moc przemieniająca. Kto ją przyjmuje – nie może pozostać taki sam.Łatwo zareagować na dzisiejszy tekst słowami: to nie może być takie proste. Wzrost Bożego królestwa musi przecież wymagać zaangażowania, pracy, wysiłku – myślimy nieraz. Jednak wzrost królestwa jest uzależniony przede wszystkim od poddania się mocy Boga, bycia w łączności z Nim, który jest źródłem siły i życia. Zależy od tego czy wierzymy, że posłał On swego Syna nie po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3,17).Potrzebujemy codziennie ziarna słowa zapewniającego nas o bezinteresownej miłości Boga. Potrzebujemy cierpliwego oczekiwania na plon, który ta prawda ma moc wydać w nas.
wyjaśnienie biblisty : Beaty Urbanek
komentarz : Joanny Raś
Pokaż wyjaśnienie i rozważanie
Ukryj






