X
 

Jezus przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni. Obejrzał wszystko, a że pora była już późna, wyszedł razem z Dwunastoma do Betanii. Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, uczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niech już nikt nigdy nie je owocu z ciebie». Słyszeli to Jego uczniowie. I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców». Doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie i szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką. Gdy zaś wieczór zapadał, wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło». Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga. Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: “Podnieś się i rzuć w morze”, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze».

    Mk 11, 11-25

Komentarz

Oto Jezus wywraca stoły, rozrzuca towary, uderza biczem, a św. Marek pisze, że „cały tłum był zachwycony Jego nauką”. Nie wiemy, czy tych kupców Marek zaliczył do owego „całego tłumu”, jednak możemy zaryzykować stwierdzenie, że większość obecnych czuła, że Jezus ma rację, przytaczając słowa Biblii i wyrzucając handlujących poza świątynię. Z całą pewnością natomiast zachowanie Jezusa nie spodobało się arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Miło było bowiem czerpać zyski z handlu, a jednocześnie uchodzić za tego, który zna się na Prawie, a tu jakiś prorok sypie cytatami i udowadnia, że arcykapłani nie zachowują Pisma. Tak ich to zdenerwowało, że, jak pisze dalej św. Marek, byli gotowi Go zgładzić. Oczywiście mogło zdarzyć się i tak, że uczeni w Piśmie przyznaliby Jezusowi rację i zmienili swoje postępowanie, ale to wymagałoby najpierw przyznania się do złamania Prawa, czyli pokory, no i trzeba byłoby pogodzić się z utratą zysku z handlu, a tego to już było za wiele. Czy i dziś ludzie nie walczą z Jezusem, bo mówi niewygodne rzeczy?


komentarz: Ireneusz Krosny


Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


„Miejcie wiarę w Boga”

               Jak mówi Pismo: „Dobrocią swą chełpi się wielu, lecz męża z wiarą któż znajdzie ?” (Prz 20,6) Nie mówię tego, aby cię zachęcić do zwierzeń, ale abyś pokazał Bogu słodycz twej wiary - temu Bogu, który przenika serca i nerki i zna myśli ludzkie (Ps 7,10; 94,11) Tak, człowiek, który posiada wiarę, to wielka rzecz; jest bogatszy od wszystkich bogatych. Do wierzącego bowiem należą wszelkie bogactwa wszechświata, ponieważ nimi gardzi i je depcze. Ponieważ jeśli nawet bogaci posiadają wielkie rzeczy materialnych, to jakże są ubodzy duchowo ! Im więcej gromadzą, tym bardziej rośnie w nich pragnienie tego, czego im brakuje. Z drugiej strony, i to właśnie jest szczytem paradoksu, człowiek posiadający wiarę jest bogaty wśród ubóstwa, ponieważ wie, że potrzebuje jedynie ubrania i pożywienia, zadowala się tym i gardzi bogactwami.

     I to nie tylko my, noszący imię Chrystusa, żyjemy taką wiarą. Wszyscy ludzie, nawet spoza Kościoła, żyją podobnie. Ponieważ z wiarą w przyszłość ludzie, którzy się dobrze nie znają, zawierają małżeństwo; rolnictwo opiera się na ufności, że wykonane prace przyniosą owoce, żeglarze zawierzają się wątłej łódce z drewna. Większość ludzkich zabiegów wynika z wiary, każdy wierzy w jakieś zasady.

     Ale dzisiaj Pismo wzywa was do prawdziwej wiary i kreśli wam prawdziwą drogę, która podoba się Bogu. To ta wiara, która u Daniela zamknęła paszczę lwom (Dn 6,23) Przez „wiarę jako tarczę zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego” (Ef 6,16).. Wiara podtrzymuje człowieka, który może nawet chodzić po wodzie (Mt 14,29) Niektórzy, jak sparaliżowany, zostali zbawienie przez wiarą innych (Mt 9,2); wiara sióstr Łazarza była tak silna, że został on wezwany do życia (J 11).. Wiara dana darmo przez Ducha Świętego przekracza wszelkie siły ludzkie. Dzięki niej można powiedzieć górze: „Przesuń się stąd tam”, a ona się przesunie (Mt 17,20)

Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 - 386), biskup Jerozolimy, doktor Kościoła
Katechezy chrzcielne, nr 5



Zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj.

    Łk 5, 26


         Nastrój, jaki w tych słowach poddaje nam dzisiejsza ewangelia, niech będzie także twoim usposobieniem. Usposobieniem twoim na widok łask, które w tobie i przez ciebie sprawuje Duch Święty. A ty tak mało myślisz o nich ! Zapomniałeś całkowicie, że Duch Święty zwie się Dawcą łask.

         Pierwszej jego łaski dostąpiłeś na Chrzcie św. Milionom ludzi nie została udzielona ! Druga jego łaska spotkała cię przy Sakramencie Pokuty. Całe miliony nie dostąpiły tego szczęścia ! - Trzecia jego łaska stała się twoim udziałem przy Bierzmowaniu. Miliony całe nie otrzymały jej wcale ! Czwartą jego łaską powinieneś upatrywać w tylu, tylu przestrogach rozumu, od pierwszej chwili jego używania, w przestrogach twoich rodziców, nauczycieli i kapłanów. A przecież miliony nie otrzymały tych przestróg. Dlatego też nie bez słuszności woła do ciebie św. Jan Chryzostom: Co jest, pytam, z tego wszystkiego, od czego zależy zbawienie nasze, czego by nam nie dał Duch Święty ? Uznaj to wszystko wdzięcznym sercem.

         Biada tym, którzy mają przewrotne poglądy o Duchu Świętym ! Przypomnij sobie Kościół prawosławny, który nie chciał uznać katolickiej nauki o Duchu Świętym. I oto w sam dzień Zielonych Świąt 1453 r. Mahomet II wjechał do Konstantynopola i położył krwawy koniec religii chrześcijańskiej. Św. Brygida powiada: Słusznie przeszli Grecy pod ciężkie jarzmo tureckie, skoro nie chcieli nosić słodkiego jarzma Ducha Świętego.

         Gdybyśmy tak w większej czci mieli Ducha Świętego, czyby niejedna sprawa lepiej u nas nie stała ? Jakże mało modlimy się do niego !

         Uczyń w tym względzie, co tylko w twej mocy. Miej w szczególnej czci poniedziałek, dzień poświęcony Duchowi Świętemu. Wzywaj go w chwilach, gdy już zdaje ci się, że nie ma wyjścia. Módl się często i serdecznie do niego. Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy (J 16, 13).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.