X
 

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą». Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».

    Łk 8, 19-21

Komentarz

List do Rzymian mówi, że „wiara rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”. Mówiąc krótko, jeśli ktoś mówi, że „chce wierzyć”, to należy go zapytać, czy codziennie czyta Biblię, a zwłaszcza Nowy Testament. Jednak zdarza się i tak, że jakiś ateista studiuje Biblię wiele lat, a wiara w nim się nie rodzi. Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy w Liście św. Jakuba, który mówi: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. (...) Kto pilnie rozważa doskonałe Prawo (...) i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo”. Wiara zrodzi się więc dopiero ze słowa wprowadzonego w czyn. Dopiero bowiem wówczas człowiek odkrywa, że słowo Boże ma moc, że działa w życiu, że się sprawdza. To właśnie odkrycie rzeczywistego działania Słowa rodzi wiarę. Dlatego też braćmi Jezusa są ci, którzy nie tylko „słuchają słowa”, ale „wypełniają je”.


komentarz: Ireneusz Krosny

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Moja matka i moi bracia

         Pomimo rzeczywistej wspólnoty organicznej głowy i ciała, Kościół się trzyma obok Chrystusa jak osoba niezależna. Jako Syn przedwiecznego Ojca Chrystus żył przed początkiem czasów i egzystencją ludzką. Następnie, przez akt stworzenia, ludzkość żyła, zanim jeszcze Chrystus nie przyjął jej natury i się z nią nie zjednoczył. Ale przez swoje Wcielenie przyniósł jej swe boskie życie; przez dzieło odkupienia uzdolnił ją do przyjęcia łaski – w ten sposób jakby ją na nowo stworzył... Kościół jest odkupioną ludzkością, na nowo stworzoną z substancji samej Chrystusa. Pierwotną komórką tej odkupionej ludzkości jest Maryja. To w Niej się dokonały po raz pierwszy oczyszczenie i uświęcenie przez Chrystusa; Ona pierwsza została napełniona Duchem Świętym. Zanim Syn Boży narodził się z Dziewicy, to stworzył Ją pełną łaski, a w Niej i z Nią – Kościół... Każda dusza, oczyszczona przez chrzest i wyniesiona do stanu łaski, jest przez to stworzona przez Chrystusa i narodzona dla Niego. Ale jest stworzona w Kościele i rodzi się przez Kościół... W ten sposób Kościół jest matką tych wszystkich, którzy są poddani odkupieniu. Jest nią przez swoją ścisłą jedność z Chrystusem i ponieważ trzyma się u Jego boku jako Oblubienica Chrystusa, aby współpracować z Nim w Jego dziele odkupienia.

Św. Teresa Benedykta od Krzyża



Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie ?

    Łk 14, 3


         U faryzeuszy święcenie szabatu wyrodziło się w jakieś przesadne trzymanie się literalnie bezdusznych przepisów obrzędowych. Jednocześnie zaś bez skrupułów deptali najważniejsze przykazanie miłości bliźniego, a nawet chcieli przeszkodzić Zbawicielowi w uzdrowieniu chorego. A przecież święcenie niedzieli nie polega tylko na zewnętrznych objawach, lecz na święceniu w duchu Bożym i Kościoła. Bóg sam niejednokrotnie powiedział: Siódmego dnia jest uroczysty szabat, jest zwołanie święte (Kpł 23, 3). A u Ezechiela (20, 20): Święćcie też moje szabaty ! - Sam Bóg-Człowiek święcił je bądź to przez uczęszczanie do świątyni lub synagogi, bądź też przez dobre uczynki. - Zaś Kościół święty ustanowił przykazanie następujące: Postanowione przez Kościół dni święte święcić !

         Teraz wiesz już na czym polega święcenie dnia Pańskiego. Przykład dali tobie nasi bogobojni przodkowie. Albowiem dla nich Msza św., kazanie i nieszpory niedzielne były czymś oczywistym. Dla nich było radością spełnić w niedzielę jakiś czyn miłości, odwiedzić chorego lub pomodlić się na grobach zmarłych. Niedziela była dla nich dniem Bożym !

         Czas już, by niedziela odzyskała pierwotną świętość. Bowiem w dni powszednie człowiek nie ma czasu nawet pomyśleć o Bogu, duszy i wieczności. Ujęta w surowe karby i spełniana na akord praca pochłania całego człowieka. Jest to już bardzo wiele, jeżeli znajdzie się jeszcze czas na modlitwę rano, wieczór, przed posiłkiem i po jedzeniu. Jakże więc głęboko pomyślane i uzasadnione jest przykazanie o święceniu niedzieli ! Jak mądra to zasada ! I przeciwnie jak smutno, gdy człowiek przechodzi nad nią do porządku dziennego, niewiele inaczej jak bydlę w stajni.

         Jakże godny to opłakania stan, gdy w siedmiu dniach nie znajdzie się nawet godzinki dla najlepszego Boga ! Tu masz także klucz do rozwiązania tak licznych zawodów naszych czasów. Trudno, by towarzyszyło im błogosławieństwo. Szabaty moje bezcześcili. Przeto zapowiedziałem, że gniew mój wyleję na nich (Ez 20, 13).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.