X


Mówił dalej: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli /ją/ rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

    Mk 4,26-34

Wprowadzenie biblisty

W dzisiejszej Ewangelii usłyszymy Jezusa wypowiadającego dwie przypowieści o królestwie Bożym. Każda parabola o królestwie zawiera jedynie jakiś aspekt tej bogatej i złożonej rzeczywistości, a nie całą prawdę. Nie wystarczy więc przeczytać jedną czy nawet dwie przypowieści, by wiedzieć już dokładnie, czym królestwo Boże jest.Oba obrazy wzięte są ze świata roślin i wskazują na rozwój organizmu począwszy od ziarna. Pierwsze opowiadanie dotyczy samoistnego wzrostu. Człowiekowi przypisane są tylko dwie czynności związane z uprawą: zasiew i żniwa. Od momentu zasiania ziarna ono własną siłą rośnie, a gospodarz nawet nie jest świadomy dziejących się procesów. Nie musi tego wiedzieć, zboże samo z siebie „wie”, co ma robić, podobnie ziemia. Przynależy to do ich natury. Możemy jedynie obserwować kolejne etapy: źdźbło, kłos, dojrzałe ziarno.Co z tego porównania wynika dla zrozumienia natury królestwa Bożego? Jedną z jego charakterystycznych cech jest to, że jest ono Boga, czyli posiada wewnętrzną siłę do rozkwitu (por. A. Jankowski). Tam, gdzie ziarno się przyjęło, człowiek nic dodać nie musi. To dla nas wielka pociecha i nadzieja, że moc nie jest z nas, że możemy liczyć na potęgę naszego Pana, że Jego królestwo naprawdę przychodzi i trwa.Posłuchajmy słów Jezusa.

Komentarz

W przypowieściach, które dziś słyszymy Jezus porównuje królestwo Boże do ziarna. Najpierw do ziarna w ogóle, dalej do wyjątkowo małego ziarnka gorczycy. Pozornie nieznaczące nasionko okazuje się być czymś o wielkiej mocy. Jest w nim ukryta tajemnicza zdolność do wzrostu. Jezus pokazuje, że tak jak ziarno, orędzie o królestwie Bożym ma w sobie wyjątkowy potencjał, jest dynamiczną rzeczywistością. W Dobrej Nowinie zawarta jest moc przemieniająca. Kto ją przyjmuje – nie może pozostać taki sam.Łatwo zareagować na dzisiejszy tekst słowami: to nie może być takie proste. Wzrost Bożego królestwa musi przecież wymagać zaangażowania, pracy, wysiłku – myślimy nieraz. Jednak wzrost królestwa jest uzależniony przede wszystkim od poddania się mocy Boga, bycia w łączności z Nim, który jest źródłem siły i życia. Zależy od tego czy wierzymy, że posłał On swego Syna nie po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3,17).Potrzebujemy codziennie ziarna słowa zapewniającego nas o bezinteresownej miłości Boga. Potrzebujemy cierpliwego oczekiwania na plon, który ta prawda ma moc wydać w nas.


wyjaśnienie biblisty : Beaty Urbanek

komentarz : Joanny Raś

Pokaż wyjaśnienie i rozważanie 

 Ukryj 


Chrystus zasiany w ziemi

               To w ogrodzie Chrystus został zatrzymany i pogrzebany; dorastał w tym ogrodzie i nawet w nim zmartwychwstał. W ten sposób stał się drzewem... Także i wy zatem siejcie Chrystusa w waszych ogrodach... Z Chrystusem mielcie ziarno, wyciskajcie je i siejcie wiarę. Wiara jest wyciśnięta, kiedy wierzymy w Chrystusa ukrzyżowanego. Paweł wyciskał wiarę, kiedy mówił: Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego (1Kor 2,1-2).. Jednakże siejemy wiarę, kiedy za Ewangelią lub listami apostołów i proroków wierzymy w Mękę Pańską; siejemy wiarę, kiedy zakrywamy ją w pewnym sensie  przeoraną i spulchnioną ziemą ciała Pana... Ktokolwiek bowiem uwierzył, że Syn Boży stał się człowiekiem, wierzy, że umarł i zmartwychwstał dla nas. Sieję zatem wiarę, kiedy sadzę grób Chrystusa pośrodku mojego ogrodu.

      Chcecie wiedzić, że Chrystus jest zarnem i to On jest siany ? Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity (J 12,24).. To sam Chrystus mówi. Jest On zatem ziarnem zboża, bo rozwesela serce ludzkie (Ps 103,15) i ziarnem gorczycy, bo rozgrzewa serce człowieka... Jest ziarnem zboża, kiedy jest mowa o zmartwychwstaniu, ponieważ słowo Boże i dowód zmartwychwstania karmią dusze, zwiększają nadzieję i umacniają miłość –- skoro Chrystus jest chlebem Bożym... który z nieba zstępuje (J 6,33) Jest ziarnem gorczycy, ponieważ mówi się z większą goryczą i przykrością o Męce Pańskiej.

Św. Ambroży (ok. 340-397), biskup Mediolanu i doktor Kościoła
Komentarz do Ewangelii św. Łukasza, VII, 179-182 ; SC 52



Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

    Mt 8, 10


         Ten pogański Rzymianin wierzy, wierzy z dziecięcą prostotą, ufnie i mocno. Poganin przewyższył naród wybrany !

         Czy rzadko zdarza się coś podobnego między nami ? Katolickie dzienniki donoszą w tak zwanym dziale rozmaitości o wszelkiego rodzaju imprezach nieraz dość wątpliwej wartości i nikogo to nie dziwi, ani obchodzi. Ale niech tylko znajdzie się tam coś o duszach szczególnie wybranych, o łaskach wysłuchanych modlitw, o cudach zdziałanych za przyczyną zmarłych w opinii świętości lub coś podobnego - to natychmiast odrzuca się bezkrytycznie wszystko i kpi się z tego rodzaju rzeczy.

         Św. Teresę własne doświadczenie skłoniło do następującego wyznania: Zdaje się, że wielu przeraża już sama nazwa wizji lub objawienia. Nie pojmuję naprawdę, dlaczego to uważają za coś niebezpiecznego, gdy Bogu podoba się prowadzić kogoś tą drogą.

         Przez współżycie z niekatolikami i niewierzącymi nieświadomie osłabiliśmy swoją wiarę i staliśmy się oziębli. I to bardziej, niż śmiemy to sobie otwarcie powiedzieć. Ogarnia nas jakaś trwoga i dziwny strach przed szczególniejszym działaniem łaski w wybranych. A przecież sam Zbawiciel powiedział: Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy (Mk 9, 22).

         Dlatego otrząśnij się z ducha niewiary i wszelkiego powątpiewania. Nie odrzucaj z góry możliwości wysłuchania modlitwy i innych rzeczy nadprzyrodzonych. Mów raczej z pokorną ostrożnością: Nie będę w tych sprawach wydawał sądu. Poczekam, co o tym powie Kościół św. ! Pielęgnuj w sobie i swoim otoczeniu po dziecięcemu prostą wiarę w Bożą Wszechmoc i w potęgę modlitwy do Świętych Pańskich. Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 18, 3).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.